Polak zachwycił Niemców, Urban już reaguje. Przed nim ogromna szansa
Już za miesiąc reprezentacja Polski rozegra dwa mecze towarzyskie. Dla Jana Urbana będzie to ostatnia szansa, by wypróbować w kadrze nowe twarze przed jesiennymi spotkaniami Ligi Narodów. Jak donosi "Fakt" w gronie obserwowanych przez sztab szkoleniowy reprezentacji jest Mateusz Żukowski. 24-latek robi prawdziwą furorę na zapleczu niemieckiej Bundesligi, będąc o krok od wywalczenia korony króla strzelców całych rozgrywek.

Porażka reprezentacji Polski w finale baraży o mistrzostwa świata ze Szwedami znacząco wpłynęła na najbliższe plany polskiej kadry. "Biało-czerwoni" tym samym po raz pierwszy od 2014 roku nie wezmą udziału w dużej imprezie międzynarodowej. W zamian podopiecznych Jana Urbana czekają "zaledwie" dwa mecze towarzyskie, które zostaną rozegrane już po zakończeniu sezonu klubowego.
Od dawna wiadomo, że jednym z przeciwników Polaków będzie Nigeria. Spotkanie to zaplanowano na 3 czerwca, a jako lokalizację tradycyjnie wybrano PGE Narodowy w Warszawie. Od dłuższego czasu trwają spekulację dotyczące pierwszego ze sparingpartnerów, a także terminu i miejsca rozegrania potencjalnego meczu.
Wśród potencjalnych sparingpartnerów od pewnego czasu w przestrzeni medialnej pojawiali się m.in. Kosowo oraz Egipt. Szczególnie interesująca była ta druga opcja, oznaczająca rozegranie meczu w Kairze. Wiele wskazuje jednak na to, że Polacy zmierzą się z dobrze znanymi sobie przeciwnikami.
Mateusz Żukowski robi furorę w Niemczech. Jan Urban może zaraz dać mu szansę
Najnowsze informacje wskazują na to, że Polacy 31 maja na stadionie we Wrocławiu zmierzą się z Ukraińcami - niedoszłymi rywalami "biało-czerwonych" w finale baraży o Mundial 2026. Oba zespoły po raz ostatni zagrały dwa lata temu - w sparingu przed Euro 2024 lepsi okazali się Polacy, trenowani wówczas przez Michała Probierza.
Czerwcowe sparingi będą dla Jana Urbana jedyną szansą na przetestowanie nowych zawodników przed jesiennymi spotkaniami w ramach Ligi Narodów. Można spodziewać się, że selekcjoner zaprosi na zgrupowanie kilka nowych twarzy. Jedną z nich według "Faktu" może być Mateusz Żukowski, będący pod obserwacją sztabu szkoleniowego pierwszej reprezentacji. Napastnik Magdeburga w tym sezonie robi absolutną furorę na boiskach niemieckiej 2. Bundesligi i ma realne szanse na zdobycie tytułu króla strzelców.
24-latek zachwyca Niemców formą w tym sezonie. Jego statystyki są fenomenalne. Żukowski w rozegranych 18 spotkaniach zanotował już 17 goli. Absolutnym popisem było starcie z Greuther Furth, w którym Polak hat-tricka świętował już w 33. minucie spotkania. Niewykluczone, że Żukowski zdobędzie w tym sezonie koronę króla strzelców - na trzy serię przed końcem sezonu Polak jest liderem klasyfikacji z przewagą jednego gola nad drugim Noelem Fetkeu.
Historia Żukowskiego jest jednym z największych zaskoczeń ostatnich lat. Zawodnik, który w Śląsku Wrocław zazwyczaj był krytykowany, nagle odnalazł się na zapleczu Bundesligi i solidnie pracuję na transfer do zdecydowanie lepszego klubu. Potencjalny debiut w seniorskiej kadrze mógłby być idealnym podsumowaniem tego udanego dla niego okresu. Żukowski z orzełkiem na piersi dobrnął jedynie do młodzieżówki, gdzie za kadencji Macieja Stolarczyk zagrał czterokrotnie.
Zobacz również:














