Polak może opuścić Porto. Problemem pieniądze. To byłby głośny transfer
Aż trzech Polaków w obecnie trwającej kampanii biega po boisku w barwach FC Porto. Do Jana Bednarka oraz Jakuba Kiwiora, którzy robią furorę w formacji obronnej, niedawno dołączył Oskar Pietuszewski. Nie wiadomo jednak jak długo ten tercet będzie walczył o sukcesy dla "Smoków". Na Półwyspie Apenińskim pojawiły się zaskakujące wieści dotyczące jednego z wyżej wymienionych obrońców. Potencjalnym transferem zainteresował się Juventus. Dyrektor "Starej Damy" z tego powodu wybrał się nawet do Portugalii.

FC Porto pewnym krokiem zmierza do kolejnego w historii mistrzostwa Portugalii. Podopieczni Francesco Farioliego mają cztery punkty zapasu nad drugim Sportingiem CP. Piorunujące wrażenie robi jednak liczba porażek. "Smoki" tylko raz kończyły spotkanie bez choćby punktu dopisanego do ligowej tabeli. To między innymi zasługa świetnych obrońców. Jakub Kiwior oraz Jan Bednarek nie zawodzą, dzięki czemu nazywani są przez kibiców "polską ścianą".
Niewykluczone, że już niebawem mogą oni zostać rozdzieleni. Z zaskakującymi informacjami pospieszyli włoscy dziennikarze. Ci powoli zaczynają łączyć Jakuba Kiwiora z przejściem do Juventusu. Działacze "Starej Damy" poszukują wzmocnień w defensywie i rzekomo zagięli parol właśnie na niedawnego gracza z Arsenalu. Na łamach "tuttomercatoweb.com" czytamy, iż z powodu naszego rodaka na chwilę w Portugalii pojawił się nawet dyrektor giganta z Italii, Marco Ottolini.
Jakub Kiwior może dołączyć do Juventusu. Wielkie pieniądze w tle
Na przeszkodzie w przenosinach mogą stanąć żądania FC Porto. "Cena wywoławcza za Polaka jest wysoka: potrzeba 35 milionów euro" - donosi wspomniany wyżej portal. "Ta wycena, biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności, jest zgodna z niedoborem lewonożnych środkowych obrońców na arenie międzynarodowej. Zawodnik chętnie wróciłby do Włoch: był już wcześniej bacznie obserwowany przez Juventus, a także Napoli i AC Milan, który ostatnio zaproponował Arsenalowi wypożyczenie z opcją wykupu" - dodali z kolei przedstawiciele "tuttosport.com".
Negocjacje zapewne będą jeszcze trwały. Sam piłkarz musi z kolei skupić się na sprawach czysto sportowych. FC Porto nie tylko walczy o mistrzowski tytuł. "Smoki" dobrze radzą sobie także w Lidze Europy. Wczoraj zawodnicy prowadzeni przez Francesco Farioliego wygrali na wyjeździe z VfB Stuttgart w ramach 1/8 finału. Muszą jeszcze tylko albo aż obronić zaliczkę na własnym obiekcie.












