Młody wciąż pomocnik poprzedniej kampanii nie zaliczy do udanych. Wielką szansą dla niego miało być wypożyczenie do Monzy, lecz w mieście słynącym z toru wyścigowego 20-latek zagrał zaledwie kilka spotkań. Zespół natomiast pożegnał się z najwyższą klasą rozgrywkową. Po ostatnim meczu sezonu Polak wrócił do Bolonii, która nie zamierza na niego stawiać i szuka dla piłkarza nowej drużyny. W mediach przewijały się między innymi nazwy takich klubów jak: PAOK Saloniki, Valencia czy Hellas Verona.
Ukraińcy wściekli na szefa FIFA. Ten list przelał czarę goryczy. "Hańba", otwiera się w nowym oknie
Do gry w pewnym momencie wkroczyła RCD Mallorca i to właśnie ona jest obecnie najbliżej sprowadzenia do siebie gdańszczanina. O 20-latku pisał już nawet hiszpański "sport.es". "Uchodzi za jednego z najbardziej obiecujących piłkarzy w swoim kraju. Może grać na różnych pozycjach w pomocy, a jego kontrakt wygasa w czerwcu 2026 roku, więc jego sytuacja stanowi szansę rynkową dla Bermellones, zwłaszcza biorąc pod uwagę prawdopodobne odejście Samu Costy" - zaznaczono, powołując się na doniesienia "meczyki.pl".
Pilne wieści z Barcelony. Jest komunikat ws. Lewandowskiego, jedno zdanie, otwiera się w nowym oknie
Kacper Urbański coraz bliżej RCD Mallorca. Bologna FC chce trzech milionów euro
Sprawą zainteresował się niedawno Nicolo Schira. Włoch specjalizujący się w rynku transferowym dotarł do nowych informacji związanych z potencjalną transakcją. Według niego Bologna FC rzekomo jest zdecydowana puścić piłkarza za trzy miliony euro. Do tego dochodzą bonusy oraz procent z przyszłej sprzedaży. Wspomniany dziennikarz z Półwyspu Apenińskiego o Kacprze Urbańskim pisał zresztą już jakiś czas temu. 21 sierpnia przyznał, że RCD Mallorca wykazuje zainteresowanie pomocnikiem. Jak więc widać, działaczom wystarczyło kilka dni, by sprawy posunęły się do przodu.
Najważniejsza dla samego gracza będzie regularna gra, której ostatnio 20-latkowi ewidentnie brakowało. Pewnie z transferu w jakimś stopniu ucieszyliby się także Robert Lewandowski oraz Wojciech Szczęsny. W końcu do La Ligi dołączyłby kolejny z naszych rodaków.













