Polacy zagrają o marzenia. Nagle przemówił Boniek. Zrównał gwiazdę z ziemią
Reprezentacja Polski wygrała półfinałowy mecz barażowy z Albanią w Warszawie 2:1. W związku z tym Biało-Czerwoni w finale zmierzą się ze Szwedami w Sztokholmie. Po pierwszym spotkaniu nie wszystko jest jednak idealnie. Zbigniew Boniek zwrócił uwagę na bardzo słaby występ jednej z gwiazd naszej kadry. - Bardzo niepewny i nerwowy. Naprawdę źle to wyglądało - powiedział na antenie Polsatu Sport.

Jan Urban wciąż pozostaje niepokonany jako selekcjoner reprezentacji Polski. Co więcej, na siedem meczów, wygrał aż pięciokrotnie, a dwa remisy przypadły na spotkania z mocną Holandią. Bez wątpienia ten bilans musi imponować. W przeciwieństwie do tego, co zobaczyliśmy na PGE Narodowym w Warszawie w miniony czwartek.
W meczu z Albanią Biało-Czerwoni walczyli o awans do finału barażów o udział w mistrzostwach świata. Polacy podchodzili do tej rywalizacji w roli dość wyraźnych faworytów. Po pierwszej połowie występ w finałowym spotkaniu znacząco się jednak oddalił, bo Albańczycy prowadzili 1:0.
Boniek ostro o Cashu. "Dramatycznie niepewny"
Zasztrzeżenia można było mieć do wielu piłkarzy, ale jednym z tych, którzy zebrali największą krytykę po tym meczu był Matty Cash. Prawy obrońca Aston Villi nie grał na poziomie, do którego nas przyzwyczaił. Popełniał błędy, których po nim akurat nikt się pewnie nie spodziewał.
Na swój celownik wziął go Zbigniew Boniek. - W pierwszej połowie bardzo niepewny i nerwowy był Matty Cash. Naprawdę źle to wyglądało, ale ja mówię tak: mam nadzieję, że gdzieś tam na Górze jest ustalone, że te baraże są biało-czerwone. Jedziemy na finał do Szwecji, na starcie z mocną drużyną, ale drużyną, która jest absolutnie w naszym zasięgu - ocenił dla "Polsat Sport".
- Matty był w pierwszej połowie dramatycznie niepewny, nerwowy. Gdy się patrzyło na niego z trybun, to nie wyglądało to dobrze - dodał były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej. Mecz ze Szwedami już niebawem. Spotkanie zostanie rozegrane we wtorek 31 marca. Początek o 20:45. Relacja tekstowa na żywo na Sport.Interia.pl.











