Polacy wybiegli na murawę. 25 na 25. Potwierdziły się słowa Urbana
To już ostatni moment na przedmeczowe przygotowania. O godzinie 17:30 rozpoczął się trening reprezentacji Polski przed finałowym starciem ze Szwecją, które przesądzi o tym, czy "Biało-Czerwoni" wystąpią na tegorocznych mistrzostwach świata. Na murawie obiektu Strawberry Arena potwierdziły się słowa trenera Jana Urbana - wszyscy nasi piłkarze uczestniczyli w zajęciach, a przynajmniej w ich otwartej dla mediów części. I to najważniejsza wiadomość z obozu naszej kadry.

- Wszyscy zawodnicy są do dyspozycji - przekazał selekcjoner Jan Urban na starcie swojej poniedziałkowej konferencji prasowej, poprzedzającej wtorkową batalię o awans na mundial, którą nasi piłkarze stoczą na Strawberry Arena w Solnie.
Jego słowa potwierdziły się na murawie obiektu położonego pod Sztokholmem, na którą nasi zawodnicy zaczęli wybiegać przed godziną 17:30. Pojawił się na niej komplet 25 naszych kadrowiczów. Na dobry początek - swoim zwyczajem - podzielili się na kilkuosobowe grupy, podając sobie w nich piłkę w powietrzu. A była to okazja do prezentacji szerokiego wachlarza swoich umiejętności, z której skrzętnie korzystał chociażby Michał Skóraś.
Mecz Szwecja - Polska. Podopieczni Jana Urbana w komplecie na oficjalnym treningu
Później rozpoczęła się właściwa część sesji treningowej, którą zainaugurowała seria krótkich ćwiczeń piłkarsko-aktywacyjnych. Piłkarzy wzięli wówczas w obroty trenerzy przygotowania motorycznego - Juan Angel Iribarren Morras oraz Cesar Sanjuan-Szklarz. Sam Jan Urban ograniczył się w tym czasie do kilku prostych komend. A chwilami oddalał się, spacerując po świeżo wymienianej murawie Strawberyy Arena.
Co ciekawe, reprezentacja Polski, podobnie jak wcześniej szwedzka kadra, trenowała przy zamkniętym dachu, choć szwedzkie media informowały wcześniej, że podczas wtorkowego starcia ma on być otwarty, za czym optowali sami piłkarze z drużyny naszego rywala.
Mecz Szwecja - Polska zadecyduje o tym, która z ekip zagra na tegorocznych mistrzostwach świata. To będzie walka o wszystko albo nic. I oby wzorem poprzednich lat skończyła się ona po myśli "Biało-Czerwonych". Bo trudno wyobrazić sobie wielką imprezę bez udziału naszej kadry. Do wykonania pozostał już tylko ostatni krok.
Ze Strawberry Arena w Solnie - Tomasz Brożek












