Polacy walczą o awans na wielki turniej. Tego ciosu nikt się nie spodziewał. Jest komunikat PZPN
Reprezentacja Polski do lat 21 walczy o awans na mistrzostwa Europy. Jak na razie podopieczni Jerzego Brzęczka znajdują się na wręcz wymarzonej ścieżce do turnieju. Po sześciu meczach Polacy mają komplet - 18 punktów i liderują swojej grupie, wyprzedzając Włochów. Na marzec zaplanowano kolejne dwa mecze eliminacyjne. Jak się okazuje, nie zagra w nich Wiktor Bogacz, który przeszedł operację.

Gdy Jerzy Brzęczek przejmował stery w reprezentacji Polski do lat 21, było to traktowane jako duże zaskoczenie. Trudno było bowiem oczekiwać, aby były selekcjoner dorosłej kadry przyjął propozycję pracy w zespole, który ma właściwie za zadanie "produkowanie" dorosłych reprezentantów.
Tak się jednak stało, a praca Brzęczka jak na razie jest praktycznie wzorowa. Gdy zaczynały się eliminacje do mistrzostw Europy wydawało się, że faworytami grupy z reprezentacją Polski w składzie są Włosi. Pierwsza część rywalizacji o udział w turnieju znacząco temu przeczy.
Napastnik Brzęczka kontuzjowany. Jest komunikat
To Polacy bowiem liderują w tabeli po sześciu meczach, co więcej podopieczni Brzęczka zgromadzili komplet dostępnych punktów. Droga na młodzieżowe mistrzostwa Europy nie jest jednak jeszcze autostradą. Do rozegrania zostały bowiem jeszcze cztery mecze, dwa z nich odbędą się w marcu.
Wówczas Brzęczek nie będzie mógł skorzystać jednak z Wiktora Bogacza. Napastnik młodzieżowej reprezentacji Polski doznał kontuzji obojczyka i niezbędna była operacja. O wszystkim poinformowała Cracovia, której komunikat cytowany jest przez Polski Związek Piłki Nożnej.
"Wiktor Bogacz przeszedł pomyślnie operację złamanego obojczyka, która przebiegła bez komplikacji. Planowana przerwa w grze wyniesie około dwa miesiące" - czytamy. W komunikacie PZPN-u nie zabrakło wypowiedzi selekcjonera młodzieżowej reprezentacji Polski.
- To duża strata dla naszej reprezentacji. Jestem z Wiktorem w kontakcie, rozmawialiśmy już po jego operacji. Wiktor jest ważnym zawodnikiem naszej drużyny, jesienią strzelił dwa gole, w tym kluczowego w spotkaniu z Włochami. Cieszyliśmy się, że wraca do Polski i będzie regularnie grał. Niestety, ta część jego kariery zaczęła się pechowo - powiedział Brzęczek.











