Polacy grają o ogromną stawkę. Szpakowski nie pozostawia wątpliwości
Wtorkowy wieczór okaże się kluczowy dla reprezentacji Polski. Drużna prowadzona przez Jana Urbana w finale baraży zmierzy się ze Szwecją w boju decydującym o awansie na mundial w USA, Kanadzie oraz Meksyku. O randze spotkania w studiu TVP Sport wypowiedział się Dariusz Szpakowski. Legendarny dziennikarz wypowiedział się również o znaczeniu gry Sebastiana Szymańskiego w naszej kadrze oraz o nominacji Przemysława Wiśniewskiego do wyjściowego składu.

Przed Janem Urbanem najważniejszy test w dotychczasowej kadencji selekcjonera reprezentacji Polski. Nasi piłkarze są już o jeden krok od wyjazdu na Mistrzostwa świata 2026. Po czwartkowej wygranej w półfinale baraży z Albanią poprzeczka idzie jeszcze wyżej. We wtorkowy wieczór "biało-czerwoni" zmierzą się na wyjeździe z reprezentacją Szwecji.
Szwedzi w ostatnich miesiącach mieli ogrom problemów. Fatalne eliminacje zakończone blamażem i ostatnim miejscem w grupie poskutkowały zmianami na fotelu selekcjonera tamtejszej kadry. Wybór padł na Grahama Pottera, dla którego to pierwsza w karierze okazja na pracę z reprezentacją narodową.
Szwedzi pod wodzą Anglika bez większych problemów przemknęli przez półfinał baraży. W Walencji nasi wtorkowi rywale wygrali 3:1 z Ukraińcami. Absolutnym bohaterem spotkania okazał się Viktor Gyokeres. Napastnik Arsenalu popisał się hattrickiem.
Rosną emocję przed finałowym starciem ze Szwecją. Dariusz Szpakowski wprost o najważniejszym teście Urbana
Nikt nie ma złudzeń, że przed polską kadrą zdecydowanie najważniejszy mecz w tym roku. Potencjalny brak awansu na mistrzostwa świata byłby dużą stratą nie tylko dla kibiców, lecz również i piłkarzy oraz samej federacji. Mowa tu zarówno o kwestiach wizerunkowych, sportowych, jak i finansowych. Szerzej o tym wypowiedział się w przedmeczowym studiu TVP Sport Dariusz Szpakowski.
- To jest taki jeden mecz, który otworzy albo zamknie drzwi, ale też spowoduje, że będą straty finansowe czy stricte sportowe i piłkarskie. Koncentracja jest kluczowa w takim spotkaniu, którą trzeba utrzymać przez 90, a może 120 minut, a może dłużej, jak pamiętamy z Cardiff. Myślę, że oni gdzieś rozgrywali to spotkanie w swoich głowach, w swoich marzeniach. Jednocześnie mamy ludzi, którzy znają smak mundialu i ludzi, którzy o tym mundialu myślą, marzą i go pragną - ocenił Szpakowski.
Goście w studiu jednoznacznie stwierdzili, że w czwartkowym spotkaniu z Albanią jednym z wyróżniających się zawodników polskiej kadry był Sebastian Szymański, który zanotował asysty przy obu trafieniach autorstwa Lewandowskiego i Zielińskiego. Na pozytywne aspekty gry pomocnika Stade Rennes uwagę zwrócił Szpakowski.
- Szymański wykorzystuje swoją inteligencję piłkarską, bo przecież nie nabrał masy mięśniowej. Potrafi doskoczyć, czyli wykorzystuje swoją szybkość, wyłuskać, zabrać, odebrać we właściwym momencie piłkę i zacząć akcję, która daje nam zagrożenie pod bramką rywala - opisał zalety gwiazdy reprezentacji Polski.
Jedną ze zmian w składzie, którą pierwotnie awizowano i którą ostatecznie dokonał Urban, jest wprowadzenie do bloku defensywnego Przemysława Wiśniewskiego. Obrońca Widzewa Łódź nie był chwalony za ostatnie występy w Ekstraklasie. Zdaniem Szpakowskiego jednak decyzja selekcjonera się "broni", przytaczając przy tym występ 27-latka w niedawnym starciu z Holandią.
- Widzieliście jak grał Wiśniewski, przeciwko komu grał Wiśniewski. W związku z tym myślę, że decyzja Jana Urbana jest za wszechmiar wytłumaczalna, jeśli taka będzie, bo to jest ciągle skład, który przypuszczamy, a nie oficjalny - ocenił legendarny komentator.
Pierwszy gwizdek Slavko Vincicia o godzinie 20:45. Relacja ze spotkania będzie dostępna w serwisie Interia Sport.
Zobacz również:













