Pokaz siły Puchacza, sekundy później takie sceny. Reakcja była natychmiastowa
Drużyna Tymoteusza Puchacza jest już pewna pierwszego w swojej historii mistrzostwa Azerbejdżanu. Polak na wypożyczeniu w Sabah Baku pokazuje się ze znakomitej strony, co udowodnił w niedzielnym meczu ligowym z Samaxi FK. 27-latek zanotował swoją 12. asystę w tym sezonie ligowym. Tuż po tym zagraniu spotkał go jednak ogromny pech. Puchacz bez kontaktu z rywalem padł na murawę, a po chwili opuścił boisko z powodu urazu.

Tymoteusz Puchacz w Polsce był znany głównie z występów w Lechu Poznań. Jako wychowanek "Kolejorza" spędził w tym klubie wiele lat, lecz nigdy nie udało mu się zdobyć upragnionego mistrzostwa kraju. By poznać smak złotego medalu Polak musiał wyjechać z kraju.
Swój pierwszy mistrzowski tytuł Puchacz święcił w tureckim Trabzonsporze, do którego w 2022 roku został wypożyczony z Unionu Berlin. 27-latek przez długi czas nie mógł zagrzać nigdzie miejsca na dłużej, a ten sezon spędził na "zesłaniu" w Azerbejdżanie. Na dalekim wschodzie Puchacz odżył, co przerodziło się w kolejny sukces.
Trzy dni temu Sabah Baku Tymoteusza Puchacza ostatecznie zapewniło sobie mistrzostwo Azerbejdżanu. Było to możliwe przez porażkę 1:2 Karabachu Agdam z Neftczi Baku. Dla założonego w 2017 roku klubu Polaka jest to premierowy mistrzowski tytuł. Sabah tym samym zagra latem w eliminacjach Ligi Mistrzów.
Asysta, a po chwili ogromny pech Tymoteusza Puchacza. Natychmiastowa zmiana
Mistrzostwo Azerbejdżanu jest zdecydowanie największym sukcesem w historii Sabah Baku. A to wcale nie musi być koniec. Przed drużyną Puchacza jest jeszcze finał Pucharu Azerbejdżanu. Już 13 maja Sabah zagra w ostatecznym starciu z Zirą. Polak tym samym już za dziesięć dni może zdobyć "podwójną koronę".
Dla Puchacza indywidualnie jest to jeden z lepszych okresów w dotychczasowej karierze. W zespole nowego mistrza kraju Polak jest zdecydowanie pierwszym wyborem na lewej flance. Jego udział w grze ofensywnej jest nie do przecenienia, co ten w perfekcyjny sposób udowodnił w niedzielnym spotkaniu ligowym z Samaxi FK.
Puchacz w 37. minucie popisał się precyzyjnym dośrodkowaniem z rzutu rożnego. Po jego dograniu najlepiej w polu karnym zachował się Steve Solvet, który celną główką wyprowadził Sabah na prowadzenie. Dla Polaka była to już 12. asysta w tym sezonie ligowym.
Goście ostatecznie w tym spotkaniu wygrali 3:0, a po przerwie kolejne trafienia dołożyli Joy Lance Mickels oraz Umarali Rakhmonaliev z rzutu karnego. Tuż po pierwszej bramce Puchacza spotkał jednak ogromny pech. W 39. minucie Polak po dograniu do swojego bramkarza zasygnalizował uraz i momentalnie usiadł na murawie. Po krótkiej konsultacji z fizjoterapeutami błyskawicznie została podjęta decyzja o zmianie. Na ten moment nie wiadomo jak poważny jest uraz Puchacza, lecz wszystko wskazuje na kontuzję mięśniową.
Zobacz również:














