Pietuszewski wyróżniony. Zachwycił Europę, do tego takie słowa na koniec
Reprezentacja Polski wciąż jest w grze o tegoroczne mistrzostwa świata w Stanach Zjednoczonych, Meksyku oraz Kanadzie. Podopieczni Jana Urbana pokonali w czwartek Albanię 2:1, dzięki czemu we wtorek zmierzą się w finale baraży ze Szwedami. Całą drugą połowę, ku uciesze kibiców, na murawie spędził Oskar Pietuszewski. Nastolatek seniorski debiut w kadrze zdecydowanie może zaliczyć do udanych. Po spotkaniu został dodatkowo wyróżniony poza granicami naszego kraju. Najlepsze autorzy przygotowali na koniec.

Początek 2026 roku jest przełomowy dla Oskara Pietuszewskiego. Niedawno wychowanek Jagiellonii Białystok zamienił macierzysty klub na FC Porto, a już ma na koncie po trzy bramki oraz asysty w lidze portugalskiej. Dodatkowo spełniło się jedno z marzeń pomocnika, które dotyczyło seniorskiej reprezentacji Polski. Nastolatek został powołany przez Jana Urbana na baraże o tegoroczne mistrzostwa świata w Stanach Zjednoczonych, Meksyku oraz Kanadzie.
Co prawda starcie z Albanią utalentowany zawodnik rozpoczął na ławce rezerwowych, ale selekcjoner "Biało-Czerwonych" szybko postanowił skorzystać z jego usług. Oskar Pietuszewski na murawie pojawił się tuż po przerwie. I od razu ciążyła na nim ogromna presja, ponieważ w momencie wejścia nastolatka na boisko, miejscowi przegrywali z Albanią 0:1. Pomocnik dał jednak radę i choć nie strzelił bramki, to imponował zaangażowaniem oraz niewidocznymi na pierwszy rzut oka detalami.
O Pietuszewskim głośno poza Polską. Nastolatek zaimponował na PGE Narodowym
Właśnie na nich skupił się popularny na platformie X profil "Rising Stars XI". Traktuje on przede wszystkim o piłkarzach, którzy w przyszłości mogą stać się supergwiazdami futbolu. Tuż po ostatnim gwizdku na PGE Narodowym osobnego wpisu doczekał się właśnie wychowanek Jagiellonii. "5/6 wygranych pojedynków, 100% udanych odbiorów, cztery kontakty z piłką w polu karnym przeciwnika, cztery podania w pole karne przeciwnika, trzy przejęte piłki, jedna stworzona szansa" - napisał autor.
Najpiękniejsze dla Polaków było jednak podsumowanie przytoczonych wyżej statystyk. "Prawdziwy diament" - zakończono wpis, który w momencie pisania tego artykułu zobaczyło już ponad 35 tysięcy internautów. W komentarzach panuje niedowierzanie, że zawodnik ma tylko siedemnaście lat. "Warto mieć na niego oko", "Niesamowity mecz", "Złote dziecko" - czytamy w opiniach użytkowników platformy X.
Czy tym występem Oskar Pietuszewski zasłużył sobie na pierwszą jedenastkę w Sztokholmie? Przekonamy się o tym we wtorek od godziny 20:45. Tekstowa relacja na żywo w Interia Sport.












