Pietuszewski w kadrze, a tu takie słowa. Urban pod ścianą. "Trzeba być odważnym"
Jan Urban ogłosił powołania na zgrupowanie przed barażami o awans na piłkarskie mistrzostwa świata. W zespole znalazł się m.in. Oskar Pietuszewski, który przebojem wdarł się do FC Porto. Tomasz Hajto w rozmowie z "WP SportoweFakty" ocenił wybory Urbana i szanse naszej reprezentacji w meczu z Albanią, a następnie ewentualnym finale z Ukrainą lub Szwecją.

W piątek Jan Urban ogłosił powołania na najbliższe zgrupowanie reprezentacji Polski, które rozpoczyna się już w poniedziałek. Na liście znalazło się 25 piłkarzy, którzy powalczą o awans na piłkarskie mistrzostwa świata 2026, które odbędą się w USA, Kanadzie i Meksyku.
Pietuszewski powołany do reprezentacji. Hajto mówi wprost
Kibice długo zastanawiali się czy selekcjoner powoła Oskara Pietuszewskiego, który przebojem wdarł się do FC Porto. 17-latek szybko zyskał zaufanie trenera "Smoków", a w ostatnich trzech meczach strzelił trzy gole. Urban zdecydował, że młoda gwiazda pojawi się na zgrupowaniu, co spotkało się z wielkim entuzjazmem kibiców i ekspertów.
Jest pewny siebie, nieobliczalny, nieszablonowy. My go znamy, ale Albańczycy nie, podobnie jak większość rywali w Europie. Jest na fali i żal z tej sytuacji nie skorzystać
Wiele osób widziałoby Pietuszewskiego w pierwszym składzie na mecz z Albanią. Hajto uspokaja i podkreśla, że Urban ma "swoją hierarchię i nie lubi robić dużych zmian". - Trzeba być odważnym, żeby wystawić tak młodego chłopaka od razu, od początku - twierdzi.
To powołanie zaskoczyło Tomasza Hajto
Były reprezentant Polski jest zaskoczony brakiem powołania dla Kacpra Potulskiego, który jest chwalony w FSV Mainz. - Chłopak grał ostatnio regularnie w Bundeslidze. Trener Urs Fischer, który ceni doświadczonych graczy, chwali Potulskiego, że gra jak senior. Czegoś tu nie rozumiem. Ziółkowski jest rezerwowym w Romie, więc na jakim doświadczeniu bazujemy, tym z Legii? On najpewniej i tak usiądzie na ławce rezerwowych, choć pytanie, w jakiej formie jest Przemek Wiśniewski z Widzewa - przyznaje.
Hajto w rozmowie z "WP" twierdzi, że Polskę czekają trudne boje, aby wywalczyć wymarzony awans na mundial. Docenia od Albańczyków za to, że są zadziorni i pewni siebie. - Jeżeli ich szybko nie napoczniemy, to może być nerwowo - przewiduje.
Pokonania Albanii to będzie jednak dopiero pierwszy krok dla Urbana i jego wybrańców w drodze po mundial. W finale Polacy mogą zmierzyć się ze zwycięzcą meczu Ukraina - Szwecja. Były zawodnik m.in. Schalke 04 podkreśla, że Ukraińcy są mocniejsi, ale nie ma to większego znaczenia z kim zagra Polska. - Jeśli chcesz pojechać na mistrzostwa, to musisz pokonać jednych i drugich - przypomina.
Mecz Polska - Albania na PGE Narodowym w Warszawie odbędzie się 26 marca o godz. 20:45. Pięć dni później zaplanowano finał baraży. "Biało - czerwoni" rozegrają go na wyjeździe. Relacje tekstowe "na żywo" znajdziecie na stronie Interia Sport.













