Pietuszewski w centrum burzy, stanowczy głos z Portugalii. Potwierdziło się
Oskar Pietuszewski był jednym z tych zawodników, o których po porażce reprezentacji Polski ze Szwecją mówiło się najwięcej. Tym razem nie w pozytywnym świetle. Zawodnik FC Porto w opinii wielu kibiców i ekspertów dał słabą zmianę, a niedługo po spotkaniu w Solnej nadszedł stanowczy głos w jego sprawie z Portugalii. Potwierdziły się tym samym wcześniejsze doniesienia.

Wbrew oczekiwaniom po meczu z Albanią, Oskar Pietuszewski nie znalazł się w wyjściowym składzie na rywalizację ze Szwecją. 17-latek rozpoczął spotkanie na ławce, a Jan Urban wpuścił go na murawę w 63. minucie. Tym razem jednak zawiódł. A przynajmniej taka opinia panowała wśród większości kibiców i ekspertów.
Pietuszewski skrytykowany po porażce ze Szwecją. Eksperci nie mieli litości
Zawodnik FC Porto na boisku wyglądał na zagubionego, przegrywał pojedynki i notował straty w newralgicznych miejscach. Po porażce Polaków ze Szwedami Pietuszewski znalazł się w centrum medialnej burzy. I musiał nasłuchać się wielu cierpkich słów.
Krytycznie o jego postawie wypowiadał się między innymi Artur Wichniarek. I nie gryzł się w język.
Świadomość gry defensywnej najmłodszego uczestnika tego spotkania - Oskara Pietuszewskiego jest równa zeru
- Był widoczny, ale z jego gry nic nie wynikało. Dużo strat, niedokładności, strzał w aut. Raz nie wrócił do obrony w sytuacji, gdy Hysaj miał autostradę do bramki. Dla mnie nie był to dobry występ - ocenił cierpko występ Pietuszewskiego z kolei Marcin Borzęcki w "Kanale Sportowym".
Nadeszło potwierdzenie ws. Pietuszewskiego. Głos prosto z Portugalii
Niedługo po meczu nadszedł stanowczny głos ws. Pietuszewskiego prosto z Portugalii. A konkretnie od obrońcy Jagiellonii Białystok, 3-krotnego reprezentanta portugalskiej młodzieżówki - Bernardo Vitala. Ten bez chwili zająknięcia mocno skomplementował młodego skrzydłowego.
To zawodnik o dużych umiejętnościach indywidualnych, technicznych i fizycznych, bardzo kompletny. Ma dopiero 17 lat, ma wiele miejsca na poprawę. W końcu gdyby był w pełni rozwiniętym graczem, FC Porto nie mogłoby go sprowadzić, ponieważ kosztowałby już znacznie więcej. Jest zawodnikiem, który nie czuje presji w wielkich meczach, na wielkich scenach, nie boi się przejąć kontroli nad grą.
Już wcześniej w kuluarach mówiło się o wielkim talencie i odwadze 17-latka. Zawodnik Jagiellonii potwierdził te optykę.
- Jest zawodnikiem, który - gdy sprawy nie idą dobrze - chce piłki i nie chowa się. I to mnie najbardziej zaskoczyło. Ma dużo jakości technicznej, fizycznie, jak na swój wiek, jest już bardzo rozwinięty. Skończył jako jedna z największych atrakcji polskiej ligi w tym sezonie, a w Portugalii zaczął bardzo dobrze. Życzę mu wszystkiego najlepszego. To będzie również dobre dla polskiej piłki, aby zaczęli patrzeć na tę ligę innymi oczami, ponieważ jest tu dużo jakości - dodał.
Według portalu Transfermarkt, wartość rynkowa Oskara Pietuszewskiego od czerwca zeszłego roku wzrosła z 2,5 miliona aż do 20 milionów euro.













