Pietuszewski na ustach Portugalczyków. Fatalny błąd Porto. To może odebrać puchar
Gdy Oskar Pietuszewski przychodził do zespołu FC Porto prawdopodobnie nikt nie spodziewał się, że jego wejście będzie tak imponujące. Polak po ledwie prawie dwóch miesiącach od debiutu stał się być może najważniejszą postacią w ofensywie. Trener Francesco Farioli nie będzie mógł z Polaka skorzystać w żadnym meczu Ligi Europy. To, co dziś wygląda na błąd, może Porto kosztować puchar.

Gdy Oskar Pietuszewski przechodził do zespołu FC Porto mówiło się o zainteresowaniu naprawdę wielkich klubów. Ostatecznie 17-latek postawił na bardzo zrównoważoną drogę rozwoju, nie rzucając się na wyzwanie w jednym z największych klubów świata. Polak przyjął ofertę z Portugalii.
Wydawało się, że cena ledwie ośmiu milionów euro to kwota zbyt niska. Pietuszewski błyskawicznie zaczął potwierdzać, że każdy taki głos był trafiony. 17-latek zadebiutował 18 stycznia, a niespełna dwa miesiące później już jest jednym z najważniejszych, jeśli nie najważniejszym piłkarzem ofensywy Porto.
Pietuszewski nie zagra w Lidze Europy. Decyzja zapadła dawno
Polak, który liczy na powołanie do reprezentacji Polski zagrał jak na razie w dziewięciu spotkaniach w barwach "Smoków". W tym czasie strzelił trzy gole i dwukrotnie asystował swoim kolegą. Najwięcej szumu zrobiło się wokół niego po meczu z Benficą, za który został nagrodzony tytułem piłkarza kolejki.
W Portugalii głośno jest o wywiadzie, w którym Jan Urban mówi, że powołanie dla Pietuszewskiego nie jest wcale tak oczywiste. "Czy Oskar Pietuszewski po raz pierwszy zostanie powołany do seniorskiej reprezentacji? Pytanie jest uzasadnione - trzy gole i dwie asysty w dziewięciu meczach dla FC Porto - i trener Jan Urban nie może już tego uniknąć" - czytamy na "abola.pt".
Tak naprawdę jednak trudno wyobrazić sobie, aby Pietuszewskiego na liście powołanych w marcu zabrakło. Co więcej, wydaje się, że powinien odegrać dość istotną rolę w zbliżających się meczach barażowych, choćby wchodząc z ławki. Takiego komfortu nie ma jednak trener Porto w rozgrywkach Ligi Europy.
Gdy bowiem Pietuszewski przychodził do drużyny, uznano, że należy zarejestrować innych piłkarzy do gry w tym turnieju. Wynikało to z przepisów UEFA. Te dopuszczają dopisanie zimą do listy zawodników uprawnionych do gry tylko trzech graczy. Porto w niedawnym oknie transferowym sprowadziło czterech.
Wśród nich oprócz Pietuszewskiego byli: Thiago Silva, Seko Fofana oraz Terem Moffi. Ta trójka została wpisana na wspomnianą listę, a Pietuszewski grać nie będzie. Bez wątpienia Porto należy do mocnych kandydatów do wygranej w całych rozgrywkach oprócz, choćby Aston Villi czy Olympique Lyon.
Patrząc na ostatnie mecze ekipy "Smoków" trudno wyobrazić sobie ofensywę zespołu z Portugalii bez Pietuszewskiego, który stał się gwiazdą. W Lidze Europy swoim kolegom z pewnością jednak nie pomoże.











