Wszystko wskazuje na to, że po sezonie spędzonym w Katarze kończy się przygoda Krzysztofa Piątka z Al-Duhail. W związku ze zmianą przepisów - ograniczeniem liczby obcokrajowców w drużynie, dla Polaka nie ma już miejsca w zespole. Został on skreślony przez sztab szkoleniowy i ma coraz mniej czasu na znalezienie nowego pracodawcy.
Krzysztof Piątek na rozdrożu. Skończy się przeprowadzką
Letnie okienko transferowe zamknęło się 1 września w wielu krajach, jednak wciąż są ligi, gdzie można dokonywać transferów. Piątek ma pozostać jednak na Bliskim Wschodzie. Tomasz Włodarczyk w sierpniu informował, że 31-latek jest bliski przeprowadzki do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. W swoich szeregach widziałoby go Al-Wahda.
Bez względu na to, gdzie trafi, reprezentacja Polski ma coraz większy problem z obsadą ataku. Piątek znajduje się obecnie na futbolowych peryferiach z punktu widzenia piłki na najwyższym poziomie i został skreślony przez Jana Urbana - nie otrzymał powołania na ostatnie zgrupowanie.
Reprezentacja Polski traci gwiazdy w ataku. Urban musi się z tym pogodzić
Biorąc pod uwagę fakt, że Robert Lewandowski lada moment zakończy karierę reprezentacyjną, a także to, w jakim obecnie miejscu znajdują się Karol Świderski, czy Adam Buksa, sytuacja jest naprawdę poważna.
Obecnie największe nadzieje wiąże się z rozwojem Karola Czubaka, grającego dla Motoru Lublin, czy Mateusza Żukowskiego, strzelającego gole w 2. Bundeslidze. Brutalnie wypada porównanie z napastnikami w kadrze w latach, gdy zajmowaliśmy najwyższe pozycje w rankingu FIFA.
Lewandowski brylował wówczas w Bundeslidze, Krzysztof Piątek był wschodzącą gwiazdą Serie A, a talentem Arkadiusza Milika zachwycano się w Amsterdamie i Neapolu. Ich następców widziano w osobach Świderskiego czy Buksy, którzy jednak zamiast piąć się ku górze, grają w coraz mniej prestiżowych klubach.
Popis Lewandowskiego, nagle takie wieści. Amerykanie donoszą o zmianie
Wartość rynkowa Świderskiego z poziomu 6,5 miliona euro spadła obecnie do 4,5 miliona, ale wkrótce może osiągnąć jeszcze niższy pułap. Były napastnik PAOK-u Saloniki, czy Charlotte zaczepił się latem w Widzewie. W 12 ostatnich oficjalnych meczach strzelił on jednego gola. Buksa regularnie trafiający niegdyś w MLS szuka obecnie miejsca dla siebie i formy w 2. lidze hiszpańskiej.
Z problemu sprawę zdaje sobie Jan Urban, który w 2025 roku w rozmowie z redakcją "Flashscore" sam przyznawał, że nie wygląda to kolorowo.
Mam nadzieję, że w przyszłości pokażą się młodzi, utalentowani zawodnicy, bo na teraz faktycznie tak jest, że nie ma po prostu większego wyboru. Natomiast, skoro pokazują się młodzi piłkarze z innych formacji, jak Jan Ziółkowski czy Oskar Pietuszewski, to może też wyskoczy jakiś interesujący napastnik i dostanie szansę. Na dziś ta sytuacja rzeczywiście nie wygląda obiecująco i jest pod tym względem niedobór graczy. To też widać po naszej Ekstraklasie.
Arkadiusz Milik od co najmniej dwóch lat jest niemal permanentnie kontuzjowany i stara się walczyć o minuty w Juventusie. W obecnej sytuacji wydaje się, że największymi nadziejami dla Biało-Czerwonych są Mateusz Żukowski i Adrian Benedyczak, który coraz śmielej poczyna sobie w Turcji. Spadek naszego potencjału ofensywnego jeśli chodzi o napastników jest jednak niestety zauważalny gołym okiem.
W przypadku Piątka szansą na zaistnieje jeszcze w reprezentacji byłby powrót do Europy. W kilku ligach wciąż jeszcze można dokonywać transferów, ale nie zanosi się na to, żeby 31-latek miał wrócić szybko z Bliskiego Wschodu.










![Złoto dla Turcji. Turczynki pokonały Włoszki w finale ME [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N9D6942V9LBS4-C401.webp)

![Walka do ostatniej piłki. Tak prezentowały się Polki w meczu z Serbią [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N9D05X62TYF6N-C401.webp)


