Przez ostatnie tygodnie reprezentacja Polski była tematem numer jeden w ogólnokrajowych mediach. Wszystko to za sprawą afery, którą śmiało można określić jako największy skandal w długiej historii "Biało-czerwonych". W jego wyniku, w ciągu kilku dni kadra straciła najlepszego strzelca oraz dotychczasowego szkoleniowca. Pierwszy z nich - Robert Lewandowski - podjął decyzję o zawieszeniu swojej reprezentacyjnej kariery, tuż po tym, jak Michał Probierz odebrał mu opaskę kapitańską. Z kolei 52-letni trener nie był w stanie udźwignąć ciężaru swojej brawurowej decyzji oraz porażki w kluczowym momencie eliminacji do przyszłorocznych mistrzostw świata.
Teraz oczy kibiców z kraju nad Wisłą skierowane są w stronę prezesa PZPN-u Cezarego Kuleszy. To na jego barkach spoczywa bowiem obowiązek znalezienia kolejnego już selekcjonera, który poprowadzi "Biało-czerwonych" w jednym z trudniejszych okresów w historii reprezentacji. Póki co, 63-latek skupia się na przekonaniu do zmiany stanowiska swojego prywatnego faworyta, czyli Macieja Skorżę. Z tym ruchem wiążą się jednak pewne problemy, które mogą zniwelować utopijną wizję prezesa PZPN-u. Stanowisko Kuleszy zdaje się podzielać Sławomir Peszko, który w niedawnym wywiadzie dla WP Sport skomentował wybór nowego selekcjonera reprezentacji Polski.
Sławomir Peszko o potencjalnym selekcjonerze reprezentacji Polski. "Wybór jest oczywisty"
Po meczu legend, zorganizowanym w ramach "Ronaldinho Show", były reprezentant Polski w kilku słowach skomentował obecną sytuację. Przypomnijmy, że na Stadionie Śląskim znaleźli się wówczas: Adam Nawałka, Jerzy Brzęczek oraz Jacek Magiera, czyli trzon kandydatów, których Kulesza jakiś czas temu wymienił jako potencjalnych następców Probierza. Peszko przyznał, że żaden z nich ani słowem nie wspomniał o możliwości przejęcia "Biało-czerwonych".
Później niedawny szkoleniowiec Wieczystej Kraków wypowiedział się na temat doniesień, które jako faworyta w wyżej przytoczonym wyścigu wskazują obecnego szkoleniowca japońskiej Urawy. "Dużo mówi się o trenerze Skorży. Ma doświadczenie, był przy kadrze, zwiedził wiele klubów. Wybór jest oczywisty" - mówił Peszko cytowany przez portal WP Sport.
Były reprezentant wprost o "aferze narodowej". Szpilka w kierunku Michała Probierza
Przy okazji rozmowy na temat potencjalnego następny Michała Probierza, ciężko było nie poruszyć tematów, który nie tak dawno temu był na ustach wszystkich kibiców reprezentacji Polski. I w tej kwestii Sławomir Peszko przedstawił swój jednoznaczny punkt widzenia.
"Cała ta sytuacja z Robertem Lewandowskim jest niesmaczna. Można to było załatwić po dżentelmeńsku, na spokojnie, a nie robić z tego aferę narodową. Mam swoje zdanie, o którym nie chcę głośno mówić. Mam wiedzę, jak to było, od Roberta" - mówił były reprezentant Polski. Słowa Peszki to kolejna już szpilka w stronę Michała Probierza, sugerująca, iż ze wszystkich dostępnych opcji były selekcjoner wybrał najgorszą.














