Padło pytanie Szwedów. Polski kadrowicz wprost ogłosił. "To dla mnie szok"
- To będzie najważniejszy mecz w mojej karierze - powiedział Jakub Kamiński przed wtorkową potyczką Szwecja - Polska, której stawką będzie awans na tegoroczne mistrzostwa świata. 23-latek wypowiedział się jednak nie tylko na temat obu ekip, ale i pewnej postaci z boisk PKO BP Ekstraklasy, której absencja na zgrupowaniu rywali mocno go zaskoczyła. - To dla mnie szok - przyznał.

Poniedziałkowa konferencja prasowa rozpoczęła się od pytań ze strony szwedzkich dziennikarzy. Ci przypomnieli naszemu zawodnikowi, że reprezentacja Polski nie wygrała ze Szwecją z delegacji od 1930 roku. Jakub Kamiński jednak niewiele sobie z tego robi.
- Historia niech zostanie historią. My piszemy swoją przyszłość. Mamy swoje marzenia i tę historię na pewno napiszemy jutro - przekazał piłkarz FC Koln.
Szwedzi zapytali Jakuba Kamińskiego o postać Mikaela Ishaka, z którym dzielił szatnię w ekipie Lecha Poznań i nie krył zaskoczenia tym, że trener Graham Potter nie powołał go na mecze barażowe.
Z Miką dzieliliśmy szatnię. Uważam go za bardzo dobrego zawodnika. To dla mnie szok, że nie znalazł się w reprezentacji. Ale my skupiamy się na sobie
Szwecja - Polska. Jakub Kamiński podkreśla rolę Roberta Lewandowskiego
Podczas swoich wypowiedzi Jakub Kamiński podkreślił rolę, jaką pełni w naszej drużynie kapitan Robert Lewandowski, który próbuje emanować spokojem, zarażając nim resztę druzyny.
Robert jest tak ważnym zawodnikiem, że sama jego osobowość wpływa na drużynę. Rozegrał już wiele takich meczów i chce, byśmy zachowali spokój, bo mamy piłkarską jakość i chcemy ten mecz wygrać
23-latek obwieścił także, że mecz ze Szwecją jawi się jako najważniejszy mecz w jego karierze. Ba, już od dawna odczuwał emocje związane z barażową batalią. Czy reszta drużyny ma podobnie?
- To trzeba by już każdego z osobna pytać, jakie ma odczucia. Ja czuję już pozytywny stres. On pojawił się już wraz z nowym rokiem - przekazał Jakub Kamiński, zaznaczając, że dbał w ostatnim czasie o to, by być zdrowym i w formie, tak by nie tylko zostać powołanym na zgrupowanie, ale i stanowić wartość dodaną w kadrze prowadzonej przez trenera Jana Urbana.
Ze Strawberry Arena w Solnie - Tomasz Brożek












