Oto prawda na temat Grzegorza Krychowiaka. Hiszpańska legenda ujawnia. "Nasze relacje się ochłodziły"
Już od kilku dni Grzegorz Krychowiak nie jest aktywnym piłkarzem. Były reprezentant Polski postanowił bowiem ogłosić oficjalne zakończenie swojej sportowej kariery. Ta decyzja oczywiście wywołała lawinę komentarzy wśród osób, które przez lata miały styczność z legendą "Biało-czerwonych". O kilka słów poproszony został także Unai Emery, który był jednym z głównych mentorów Krychowiaka za czasów gry w Sevilli oraz PSG.

Kilka dni temu piłkarski świat obiegła informacja, która wywołała niemałe poruszenie. Po niemal 16 latach gry buty na kołek postanowił zawiesić jeden z legendarnych już reprezentantów Polski - Grzegorz Krychowiak. Tym samym zakończył on swoją bogatą karierę, która pozwoliła mu zwiedzić wiele naprawdę interesujących miejsc piłkarskiego świata.
Zapewne większość kibiców dobrze pamięta występy byłego reprezentanta Polski w barwach Sevilli. To właśnie na okres gry w hiszpańskim zespole przypadał niekwestionowany "prime" Krychowiaka. Wówczas jego szkoleniowcem był ikoniczny już Unai Emery. To również za jego sprawą Polak trafił później do PSG, gdzie niestety jego kariera zaczęła znacząco zwalniać.
Tuż po zakończeniu kariery przez Krychowiaka, dziennikarze portalu "goal.pl" postanowili skontaktować się z hiszpańskim trenerem, aby wypytać go o wspomnienia dotyczące jego niegdysiejszego podopiecznego.
Unai Emery nie wahał się ani chwili. To cenił w Krychowiaku najbardziej
Już na starcie rozmowy legendarny Hiszpan przyznał, że za czasów współpracy w Sevilli, Grzegorz Krychowiak był jednym z jego ważniejszych podopiecznych oraz dyrygentów linii defensywnej zespołu.
Zaaklimatyzował się wtedy w klubie bardzo szybko, grał jako szóstka i dawał zespołowi bardzo dużo, zwłaszcza w fazie defensywnej. Zdarzało się, że w akcjach obronnych zatrzymywał wielkich piłkarzy, wliczając w to Leo Messiego
Poza walorami czysto boiskowymi Emery wspomina także ogromny profesjonalizm Polaka, który potrafił oddziaływać także na pozostałych zawodników, w skutek czego koledzy z szatni okazywali mu bardzo duży szacunek. Trener wspomina również, że Krychowiak był bardzo skromny i w pełni świadomy swoich piłkarskich mankamentów.
Nieco gorzej wyglądała natomiast relacja Emery'ego z Krychowiakiem, kiedy obaj panowie przenieśli się do PSG. Trener przyznał, że zarówno on, jak i ówczesny dyrektor sportowy zespołu Olivier Letang, byli orędownikami transferu Polaka do Paryża. Niestety po przenosinach okazało się, że konkurencja na pozycji jest zbyt duża.
[...]. Kiedy Grzegorz przybył do Paryża, to zastał wielką konkurencję. Był tam Thiago Motta, Verrati, Matuidi czy Rabiot. Przez to miał mniej okazji do gry. [...]. Po prostu bardzo trudno było mu doskoczyć do wymienionych przeze mnie piłkarzy. I prawdą jest, że nasze relacje się wtedy ochłodziły. Ale nie zmienia to faktu, że zawsze bardzo go ceniłem
Ze wspomnień obecnego trenera Aston Villi wynika również, że mimo ciężkiej sytuacji w stolicy Francji Krychowiak wciąż miał cechować się bardzo dużym profesjonalizmem oraz zaangażowaniem w treningi. W pewnym momencie drogi obu panów musiały się jednak rozejść, co z racji na brak minut na boisku było rzeczą jak najbardziej zrozumiałą. Niemnie Emery przyznał, że w późniejszych latach wciąż śledził poczynania Krychowiaka i po dziś dzień uznaje Polaka za wielkiego profesjonalistę oraz świetnego człowieka.












