Oto plan Porto na Pietuszewskiego. Oni nie odpuszczają, w tle 60 milionów
Oskar Pietuszewski jest obecnie jednym z najpopularniejszych polskich piłkarzy. Spory rozgłos dał mu już transfer do FC Porto, ale także sam zawodnik popisami na boisku sprawia, że robi się o nim głośno. Po ostatnim meczu z Benfiką, w którym zdobył gola dla popularnych "Smoków", wrócił temat przyszłości utalentowanego gracza. Kibicom marzy się w końcu transfer do jeszcze większego klubu. Sprawą zainteresował się Tomasz Włodarczyk. Dziennikarz ujawnił jak wygląda reakcja gigantów na klauzulę 60 milionów euro.

Wychowanek Jagiellonii dopiero co dołączył do FC Porto, a już pokochali go tamtejsi kibice. Nie ma w tym niczego dziwnego, ponieważ nastolatek od samego początku zachwyca na boisku. Francesco Farioli daje mu coraz więcej minut, piłkarz natomiast odwdzięcza się liczbami. Zaledwie kilka dni temu Białostoczanin strzelił swoją drugą bramkę na Półwyspie Iberyjskim. Było to zresztą spektakularne trafienie, nasz rodak wręcz ośmieszył Nicolasa Otamendiego.
Pod wrażeniem są nawet kibice Benfiki, mimo że to ich gracz został ograny. "Poczytałem sobie fora. I tam co jakiś czas padało nazwisko Pietuszewski. Fani pisali o nim z dużym uznaniem i zadawali sobie pytanie: skoro Porto mogło sprowadzić takiego zawodnika, czemu my nie potrafimy?" - opowiadał Bartłomiej Kubica w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet, który pełni funkcję skauta we wspomnianym klubie z Lizbony.
FC Porto chce rozwijać Oskara Pietuszewskiego. Teraz czas na Ligę Mistrzów
Nie wiadomo jak długo Oskar Pietuszewski będzie przywdziewał barwy popularnych "Smoków". Coraz głośniej mówi się o transferze do jednego z piłkarskich gigantów. W teorii potencjalnych chętnych może odstraszać klauzula opiewająca na 60 milionów euro. Rzeczywistość okazuje się jednak zgoła inna. Szczegółami w mediach społecznościowych podzielił się Tomasz Włodarczyk. "Kluby, które były nim zainteresowane (Premier League czy Atletico Madryt) ciągle go monitorują. Gratulują trafnego wyboru" - przekazał dziennikarz "meczyki.pl".
Zdradził on także plan działaczy na nastoletniego Polaka. Powinien zadowolić on fanów znad Wisły. "Oskar ma zagrać co najmniej jeszcze jeden sezon w FC Porto, pokazać się w Lidze Mistrzów. W lipcu wejdzie w życie jego kontrakt do 2031 roku. Wydłużenie umowy nie podwyższa klauzuli" - dodał pozytywnie nastawiony żurnalista. Jeżeli już mowa o "Smokach", to rozegrają dziś one kolejne spotkanie, tym razem w Lidze Europy.
W kadrze brakuje Białostoczanina, ponieważ nie został zgłoszony do rozgrywek międzynarodowych. Więcej o sprawie pisaliśmy TUTAJ.












