"Oprawca" Bednarka na ustach Portugalczyków. Huczy w całym kraju, to nie koniec
Luis Suarez ze Sportingu Lizbona to zdecydowanie ten zawodnik, o którym w Portugalii mówi się obecnie najwięcej. Kolumbijczyk nie dość, że doprowadził do kontuzji Jana Bednarka, to jeszcze zakpił z sędziego, pokazując kontrowersyjne gesty do kamery. FC Porto już złożyło wniosek o ukaranie piłkarza rywali, ale z Portugalii płyną również niezadowalające dla "Smoków" wnioski.

Wtorkowe starcie półfinałowe Pucharu Portugalii, pomiędzy Sportingiem i FC Porto było zdecydowanie przedwczesnym finałem rozgrywek, chociaż z pewnością nie zakończyło się po myśli "Smoków".
Nie dość, że ekipa z Porto przegrała pierwsze spotkanie na terenie rywala 0:1, to jeszcze straciła na najbliższe mecze Jana Bednarka, który nie był oszczędzany przez rywali, z Luisem Suarezem na czele. Kolumbijczyk przyczynił się swoim zachowaniem do tego, że Polak nie dokończył pierwszej połowy spotkania. A to nie koniec kontrowersji związanych z Suarezem.
Gwiazdor Sportingu w ostatnich minutach meczu postanowił wykonać do kamery pewien gest, który w Porugalii został wprost zinterpretowany, jako nawiązanie do kradzieży. To oczywiście miało godzić w sędziego głównego spotkania, a FC Porto zareagowało błyskawicznie i zapowiedziało złożenie skargi z nadzieją, że Suarez zostanie zawieszony na kolejne spotkania.
Bednarek kontuzjowany, a o "oprawcy" Polaka już głośno. Kolejny cios dla "Smoków"
Jakie są jednak szanse na to, że Porto postawi na swoim? Okazuje się, że stosunkowo niewielkie. João Caiado Guerreiro, specjalista w dziedzinie prawa sportowego, w rozmowie z portugalską "Abolą" pochylił się nad sprawą i wprost dał do zrozumienia, że pomimo przepisu przygotowanego na takie właśnie przypadki, sukces "Smoków" będzie trudny do osiągnięcia.
- Ramy prawne zawarte w Regulaminie Dyscyplinarnym FPF, które są bardzo podobne do tych obowiązujących w Lidze, przewidują karę zawieszenia dla sprawcy na okres od dwóch do ośmiu meczów. Jednak, szczerze mówiąc, w tym artykule, który odnosi się do "Groźb i wykroczeń przeciwko honorowi, powadze lub godności", gest kradzieży nie wydaje mi się jednym z najpoważniejszych, zwłaszcza że nie jest on nawet skierowany do sędziego. Dlatego uważam, że w tym przypadku istnieją pewne okoliczności łagodzące, więc nie sądzę, aby Suárez został surowo ukarany - wyjaśnił specjalista gasząc nieco nadzieje FC Porto na ukaranie jednego z najważniejszych zawodników rywali.
Rewanżowe spotkanie Pucharu Portugalii pomiędzy FC Porto i Sportingiem rozegrane zostanie 22 kwietnia.













