Odnaleziono polskiego piłkarza. Poruszenie w Meksyku. Poszukiwania trwały 3 dni
Mateusz Bogusz nie zameldował się na pierwszym tegorocznym treningu Cruz Azul. Sytuacja powtórzyła się w dwóch kolejnych dniach. Kiedy władze meksykańskiego klubu podniosły raban, 24-letni piłkarz odnalazł się w rodzinnej Rudzie Śląskiej. Nie miał zgody na powrót do Polski. To pod dużym znakiem zapytania stawia jego dalszą przygodę w kraju współgospodarza tegorocznego mundialu.

Mateusz Bogusz to reprezentant Polski. W drużynie narodowej zaliczył do tej pory pięć spotkań, przebywając na murawie w sumie przez 210 minut. Po raz ostatni z białym orłem na piersi zagrał w czerwcu ubiegłego roku (2:0 w towarzyskiej potyczce z Mołdawią).
Przed dwunastoma miesiącami zamienił amerykańską MLS na ligę meksykańską. Na konto Los Angeles FC trafiła równowartość 8,5 miliona euro. Polak podpisał roczny kontrakt z Cruz Azul.
Mateusz Bogusz wrócił do Polski bez zgody klubu. Odnalazł się w rodzinnej Rudzie Śląskiej
Dla nowego zespołu rozegrał w sumie 39 spotkań, zdobył trzy gole i zaliczył siedem asyst (14/1/1 w bieżącym sezonie). Jesienią jego pozycja mocno jednak osłabła. Coraz częściej siadał na ławce rezerwowych.
W nowym roku nie zameldował się w wyznaczonym dniu i godzinie na pierwszym treningu. Nie było go na zajęciach również w dwóch kolejnych dniach. Klubowe władze rozpoczęły dochodzenie w celu ustalenia jego miejsca pobytu.
Z publikacji lokalnych mediów wiemy, że "ani zarząd, ani sztab trenerski nie wyrazili zgody na absencję". Od początku wszystko wskazywało na to, że nieobecność 24-laetniego pomocnika to efekt niesubordynacji.
Trzeciego dnia reporter Adrian Esparza Oteo natrafił na trop piłkarza. "Niektóre zdjęcia i relacje sugerują, że jest w Polsce" - napisał na platformie X. I był to początek... końca poszukiwań.
Szybko okazało się, że Bogusz przebywa w rodzinnej Rudzie Śląskiej. Wziął udział w zajęciach Akademii Piłkarskiej Individual Football Skills. Nie zamierzał trzymać tego w tajemnicy.
"To już nasza mała tradycja, że w przerwie zimowej odwiedza nas postać wyjątkowa - zawodnik meksykańskiego Cruz Azul i reprezentant Polski, Mateusz Bogusz!" - czytamy w mediach społecznościowych akademii.
W obecnej sytuacji dalsza gra zawodnika w barwach meksykańskiej drużyny stanęła pod dużym znakiem zapytania. Kara finansowa wydaje się więcej niż pewna. Niewykluczone jednak, że niedawnego kadrowicza czekają w najbliższych dniach surowsze sankcje.













