Nie takiego początku sezonu spodziewał się Oskar Pietuszewski. Po fenomenalnym wejściu do FC Porto 18-latek póki co nie zagrał ani minuty w barwach "Smoków". Wszystko przez problemy zdrowotne, które wyeliminowały Polaka z Superpucharu oraz inauguracji sezonu ligowego.
Pietuszewski jeszcze podczas okresu przygotowawczego doznał urazu mięśnia uda. Ostatnie spotkanie ligowe Polak obserwował z perspektywy trybun. Jak ujawnia portal "WP SportoweFakty" jego przerwa w treningach ma potrwać jeszcze co najmniej dwa tygodnie.
Są to naturalnie dobre wieści dla Jana Urbana. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem Pietuszewski będzie do dyspozycji selekcjonera reprezentacji Polski na najbliższe mecze Ligi Narodów. "Biało-czerwoni" na przełomie września i października zagrają z Rumunią, Szwecją i dwukrotnie Bośnią i Hercegowiną.
Widzew u progu wielkich zmian. Kluczowy dzień, odważny plan
Pietuszewski ważnym ogniwem FC Porto. Szykują go na debiut w Lidze Mistrzów
Jak przekazuje "WP SportoweFakty" Portugalczycy nie mają zamiaru specjalnie spieszyć się z powrotem Pietuszewskiego do gry. Głównym celem ma być wyszykowanie Polaka do tego, by był gotowy na pierwszą kolejkę fazy ligowej Ligi Mistrzów (8-10 września).
Nadchodzące miesiące będą dla Pietuszewskiego największym sprawdzianem w dotychczasowej, krótkiej karierze piłkarskiej. Polak w minionym sezonie szturmem wszedł do zespołu Francesco Farioliego, a teraz będzie musiał udowodnić swój potencjał oraz umiejętności. Sam Włoch nie ukrywa, że notowania Pietuszewskiego w zespole "Smoków" są wysokie, a samego piłkarza nazwał "kluczowym".
- Oskar to młody zawodnik z ogromnym potencjałem rozwojowym. Gdy pojawił się u nas w zeszłym roku, od razu mocno zaznaczył swoją obecność - rozegrał ważne mecze i bardzo nam pomógł w trudnym okresie. Jak każdy młody piłkarz, potrzebuje stabilizacji formy na odpowiednim poziomie - powiedział Farioli na konferencji prasowej.
Mistrzowie Portugalii udanie rozpoczęli nowy sezon. Mecz o Superpuchar z Torreense zakończył się zwycięstwem 1:0, ale również i ogromną burzą wywołaną urazem Jana Bednarka.
Na szczęście kontuzja reprezentacja Polski wywołana skandalicznym stanem murawy nie była poważna i defensor wspólnie z Jakubem Kiwiorem grali w meczu inaugurującym kolejny sezon ligowy. Porto na swoim stadionie wygrało 2:0 z Alvercą. W następny weekend "Smoki" zagrają na wyjeździe z Rio Ave.










