Niewiarygodny występ Polaków. Rywale nie wiedzieli, co się dzieje. Aż siedem goli
Uwaga kibiców piłki nożnej w ostatnich dniach marca skupiona jest bez wątpienia na dorosłej reprezentacji Polski oraz kadrze do lat 21, która prowadzona jest przez Jerzego Brzęczka. W tym czasie swoje spotkania rozgrywają także inne polskie młodzieżówki. W niedzielę w Jeleniej Górze Polacy rywalizowali z Czechami. Mecz zakończył się wynikiem 7:0 dla naszych piłkarzy.

Marcowe zgrupowanie reprezentacji narodowych skupione jest oczywiście na walce o mundial 2026. W przypadku Polski wzrok najpierw skupiony był na Albańczykach, którzy przyjechali do Warszawy na półfinałowe spotkanie barażowe. Biało-Czerwoni nie bez kłopotów wygrali 2:1.
Dzięki temu już we wtorek zmierzą się ze Szwedami w meczu finałowym, którego stawką będzie awans na mundial. Oprócz tego swoje spotkania rozgrywają także polskie kadry młodzieżowe. Największym zainteresowaniem cieszą się oczywiście poczynania kadry U-21 prowadzonej przez Jerzego Brzęczka.
Polacy rozbili rywali. Czesi na deskach
Gdzieś w tle toczy się rywalizacja innych zespołów młodzieżowych. W tym gronie bez wątpienia jest reprezentacja do lat 16. Do Jeleniej Góry przyjechali ich rówieśnicy z Czech. Ci z pewnością nie spodziewali się piekła, które zgotowali im reprezentanci Polski. Głównym bohaterem był utalentowany Białorusin z polskim paszportem Serafim Bochno.
Strzelanie rozpoczął jednak pomocnik Zagłębia Lubin Dawid Haufa. Już w 10. minucie Polacy wyszli na prowadzenie. Siedem minut później pierwszy raz na listę strzelców wpisał się wspomniany Bochno. Jeszcze przed końcem pierwszej połowy trzeciego gola dołożył Kornel Brzózka z Jagiellonii.
Po przerwie mecz był teatrem jednego aktora. Mowa właśnie o Bochno. Pomocnik Lecha już w 60. minucie skompletował dublet, a w 88. miał na swoim koncie hat-tricka. Ostatecznie Biało-Czerwoni wygrali 7:0, nie dając swoim przeciwnikom absolutnie żadnych złudzeń.











