Swoją piłkarską przygodę Jakub Błaszczykowski zaczynał jako piłkarz młodzieżówki Rakowa Częstochowa. W roku 2002 zmienił on jednak barwy klubowe, przenosząc się do Górnika Zabrze, aby chwilę później powrócić do Częstochowy, jednak już do zupełnie innej drużyny. W barwach ekipy KS Częstochowa wystartowała jego seniorska przygoda z futbolem, lecz długo nie zagrzał on tam miejsca. Już w roku 2005 został bowiem piłkarzem Wisły Kraków.
To właśnie z krakowskiej ekipy Błaszczykowski wypłynął na szerokie piłkarskie wody. Dokładnie 9 lipca 2007 roku przyszły kapitan reprezentacji Polski przybył do Zagłębia Ruhry, stając się tym samym oficjalnie zawodnikiem niemieckiej Borussii Dortmund. Dokładnie 3 lata później do rodaka dołączyli także: Łukasz Piszczek oraz Robert Lewandowski, a tercet ten z biegiem czasu zaczęto nazywać "Polskim Dortmundem". To właśnie w barwach "BVB" Błaszczykowski sięgnął po największe klubowe sukcesy, takie jak: dwa Mistrzostwa Niemiec, Puchar Niemiec oraz dwa Superpuchary Niemiec. Stanowił on niezaprzeczalny trzon ekipy z Dortmundu, w której do dziś jest wspominany z dużą dawką nostalgii.
18 lat temu Błaszczykowski dołączył do Borussii Dortmund. W klubie wciąż ciepło wspominają Polaka
9 lipca na klubowym profilu Borussii Dortmund pojawił się post, którego głównym bohaterem jest Jakub Błaszczykowski. To właśnie tego dnia przypada bowiem 18. rocznica dołączenia Polaka do ekipy z Zagłębia Ruhry. W klubie nie zapomnieli o tej jakże ważnej dacie, wystawiając swoistą "laurkę" zawodnikowi, który przez tyle lat dawał kibicom na Signal Iduna Park wiele radości.
"18 lat temu Jakub Błaszczykowski przybył do Dortmundu. Jeden z nas" - brzmi podpis ulokowany nad zdjęciem byłego kapitana reprezentacji Polski.
Jakub Błaszczykowski spędził w Dortmundzie 6 lat, z niemal roczną przerwą, w trakcie której wypożyczony został do włoskiej Fiorentiny. W barwach niemieckiej ekipy rozegrał 253 spotkania, w których zanotował 32 gole oraz 52 asysty. Wraz z tym zespołem dotarł on również do finału Ligi Mistrzów w sezonie 2012/2013. Wtedy jednak Borussia musiała uznać wyższość swojego największego ligowego rywala - Bayernu Monachium. O losach tytułu zadecydował wówczas gol Arjena Robbena, zdobyty rzutem na taśmę, bowiem dopiero w 89. minucie spotkania.
Zobacz również:















