Media już od kilku dni zapewniały, że nowym selekcjonerem "Biało-Czerwonych" zostanie Jan Urban, jednak na oficjalny komunikat ze strony PZPN-u musieliśmy poczekać do środy. Tuż po ogłoszeniu na kanale "Łączy nas piłka" ukazał się godzinny wywiad z trenerem Polaków, w którym padło wiele ciekawych informacji. Jedna z nich dotyczyła chociażby Roberta Lewandowskiego.
- Nie możemy sobie pozwolić na to, żeby Roberta nie było w tej reprezentacji. Byliśmy ostatnio na wielu turniejach i to Robert w bardzo dużej mierze pomógł nam na nie awansować. Oby tak nie było, że podjął taką decyzję (o definitywnym zakończeniu gry w kadrze - red). Ja na odległość nie będę oceniał tej sytuacji. Na pewno będę miał okazję porozmawiać na ten temat z Robertem i zobaczymy, jak to wszystko się skończy - mówił Urban.
To on przed laty miał być selekcjonerem. Teraz przemówił po wyborze Urbana. Wymownie
Przed selekcjonerem naszej kadry stoi mnóstwo wyzwań. Zarówno tych na boisku, jak i poza nim. Michał Probierz zostawił po sobie olbrzymi bałagan na obu wymienionych płaszczyznach, którego uprzątnięciem musi zająć się Jan Urban.
W rozmowie z "WP SportoweFakty" o zatrudnieniu 63-latka wypowiedział się Henryk Kasperczak. Były trener Górnika Zabrze czy Wisły Kraków pochwala ten wybór, ale jednocześnie zwraca uwaga cały proces rekrutacji, w którym początkowo faworytem był inny kandydat.
Janek ma papiery, by z powodzeniem prowadzić tę kadrę. To solidna firma, obejmująca reprezentację znajdującą się na rozdrożach. Dziwić może, że stawiamy na tak zwany drugi wybór, bo wcześniej mówiono o Macieju Skorży. To akurat dla mnie trochę niepoważne. Tak się jednak stało, trener Skorża nie zgłosił gotowości i zaczęto szukać dalej. Wyjdzie w praniu, czy Janek Urban się sprawdzi
Choć Kasperczak wie, jakim trenerem jest nowy selekcjoner, to na tym etapie nie chce wysuwać pochopnych wniosków. - Znam go dobrze, odniósł wiele sukcesów, ale trudno teraz jednoznacznie powiedzieć, z jakim rezultatem sprawdzi się w nowej roli. Zbyt wiele zmiennych na to wpływa - mówi.
- Na pewno kibice, jak i my wszyscy, nie jesteśmy dumni z tego, jak teraz prezentuje się reprezentacja Polski. Największym wyzwaniem trenera Urbana, będzie zmiana takiego stanu rzeczy. Mówi się, że jego poprzednicy nie sprawdzili się na zajmowanym stanowisku, choć właściwie każdy rokował dobrze - podkreśla 79-latek nt. postrzegania zespołu "Biało-Czerwonych".
Henryk Kasperczak przed laty niejednokrotnie był łączony z posadą selekcjonera. Miało to miejsca za czasów kadencji Michała Listkiewicza i Grzegorza Laty na posadzie prezesa PZPN-u. Czy po latach były reprezentant Polski ma żal, że nigdy nie przyszło mu prowadzić swojej kadry narodowej?
- Nigdy nie żałowałem. Zawsze zgłaszałem gotowość, gdy była taka sposobność. Nie mam sobie nic do zarzucenia - podsumował.














