"Historyczna i heraldyczna symbolika we współczesnej emblematyce sportowej na podstawie klubów piłkarskich" - tak brzmi tytuł pracy magisterskiej Jacka Magiery, ukończonej zimą 2005 roku. Obronił ją na ocenę 4.
Studiował na Akademii im. Jana Długosza w Częstochowie, na Wydziale Filologiczno-Historyczny. Nie było łatwo. Naukę łączył z grą w piłkę, był wtedy zawodnikiem Legii Warszawa.
Dominuje jeden temat po konferencji Urbana. Kulesza na cenzurowanym, otwiera się w nowym oknie
Magiera z tytułem magistra historii. "Oprócz siwych włosów mam ogromną satysfakcję"
Droga po tytuł magistra zajęła mu osiem lat. Po drodze brał urlop dziekański. A drugi i trzeci rok studiów musiał powtarzać.
- Magistrem zostaje się raz w życiu. 14 lutego obroniłem pracę magisterską, większość notatek spaliłem na działce. Osiem lat studiów to pasmo nieszczęść, wyrzeczeń i wielkich chwil radości. Oprócz siwych włosów mam ogromną satysfakcję - mówił krótko po odebraniu dyplomu w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".
Przeanalizował herby 6609 klubów. Głównie polskich, ale pod lupę wziął również kilkadziesiąt zagranicznych. Żaden inny polski piłkarz nie może się pochwalić równie zasobną wiedzą w tym zakresie.
Legenda głosi, że Michał Listkiewicz - ówczesny prezes PZPN - czynił starania, by magisterskie dzieło wydano w formie książki. Ostatecznie nie doszło jednak do realizacji tego pomysłu.
Dzisiaj Magiera analizuje już tylko piłkarskie potencjały. Właśnie został członkiem sztabu szkoleniowego drużyny narodowej powierzonej w selekcjonerską pieczę Janowi Urbanowi. Pierwszy egzamin w nowej roli już 4 września. Tego dnia o punkty el. MŚ zagramy w Rotterdamie z Holandią.














