Nie tylko wygrana z Maltą. Te starcia przesądzą o losach Polaków w barażach MŚ. Kluczowe aż 4 mecze
Po remisie 1:1 z Holandią reprezentacja Polski ma jedynie "matematyczne" szanse na wywalczenie bezpośredniego awansu na przyszłoroczny mundial. Urban i spółka są jednak pewni zakwalifikowania się do baraży, które to są ostatnią deską ratunku dla walczących o awans do fazy zasadniczej turnieju. Dalsza przygoda Polaków zależeć będzie w dużej mierze od rozstawienia w koszykach, z których to odbędzie się losowanie barażowych rywali. Oto co musi się stać, aby Polacy trafili do wymarzonego koszyka nr 1.

Obecnie reprezentacja Polski znajduje się u schyłku pierwszego etapu kwalifikacji do mistrzostw świata 2026, które odbędą się w USA, Kanadzie oraz Meksyku. Po niedawnym remisie z Holandią na PGE Narodowym, sytuacja w grupie "G" niemalże się wyklarowała. Co prawda Urban i spółka posiadają "matematyczne" szanse na przegonienie Holendrów, jednak taki scenariusz może się ziścić tylko wtedy, kiedy w poniedziałkowym meczu z Maltą nasi reprezentanci zwyciężą różnicą minimum 10 golu, natomiast w równoległym meczu Holendrów z Litwinami, "Oranje" polegną różnicą minimum 4 bramek.
Już teraz Polacy wiedzą jednak, że niezależnie od wyniku starcia z Maltą, mają zapewnione miejsce w marcowych barażach, a więc ostatniej fazie, w której można jeszcze wywalczyć "bilet" do amerykańskiego turnieju. Wielką wagę w dalszej przygodzie podopiecznych Urbana odegra jednak umiejscowienie w koszykach, z których to później odbędzie się losowanie barażowych rywali. Dla piłkarzy z kraju nad Wisłą zbawiennym byłoby znalezienie się w koszyku nr 1, ponieważ w takiej sytuacji będą oni mogli uniknąć starcia z takimi gigantami europejskiego futbolu jak Włochy czy Turcja. Co jednak musi się stać, aby "Biało-czerwoni" trafili do upragnionego koszyka?
Oto warunek do "łatwiejszej" drogi Polaków w barażach. Kluczowe cztery mecze
Umiejscowienie w poszczególnych koszykach podczas losowania barażowych rywali zależy od pozycji danej reprezentacji w rankingu FIFA (po listopadowych meczach). W barażach weźmie udział dwanaście drużyn, które zajęły 2. miejsca w swoich grupach kwalifikacyjnych oraz czterech najlepszych zwycięzców grup z Ligi Narodów. Zostaną one podzielone na 4 koszyki zgodnie z przytoczonymi wyżej kryteriami.
Obecnie pewne jest, że w koszyku nr 1 znajdą się Włosi oraz Turkowie. Do tego grona mogą dołączyć także Polacy, lecz muszą zostać spełnione ku temu pewne warunki:
- Polacy muszą wygrać mecz z Maltą (17.11, godz. 20:45)
- Niemcy muszą wygrać lub zremisować mecz ze Słowacją (17.11, godz. 20:45)
- Duńczycy muszą wygrać lub zremisować mecz ze Szkocją (18.11, godz. 20:45)
- Austriacy muszą wygrać lub zremisować mecz z Bośnią i Hercegowiną (18.11, godz. 20:45)
W poniedziałek Polska i Niemcy wygrały już swoje mecze. Dwa na cztery warunki zostały więc spełnione. Ostatnie rozstrzygnięcia we wtorek. Polscy kibice muszą trzymać kciuki za dobre wyniki w meczach Danii oraz Austrii. Wszystko będzie jasne około godziny 23:00 we wtorek 18 listopada.
Niemcy, Austria oraz Dania to kraje, które w rankingu FIFA znajdują się, póki co nad Polską. Choć wszystkie z nich są obecnie liderami swoich grup, to przed ostatnią kolejką zespoły te nie przypieczętowały miejsca premiowanego bezpośrednim awansem do fazy zasadniczej MŚ. O ich dalszych losach zadecydują więc przytoczone wyżej spotkania.
Dlaczego rozstawienie w poszczególnych koszykach jest tak istotne? Otóż w półfinale baraży drużyny, które wywalczą sobie miejsce w 1. koszyku, zmierzą się z ekipami z 4. koszyka. Na wygranego tego pojedynku czekać będzie natomiast mecz finałowy z zespołem, z 2. lub 3. koszyka (w zależności która z nich wygra swój pierwszy mecz barażowy). Dzięki rozstawieniu w 1. koszyku dalsza walka o awans na MŚ będzie dla "biało-czerwonych" dużo łatwiejsza, niż w przypadku znalezienia się w innym koszyku.












