Nie pomogło nawet koło ratunkowe. Uczestnik "Milionerów" opuścił studio bez głównej wygranej
Pytanie o piłkarską reprezentację Polski zakończyło udział jednego z uczestników w teleturnieju "Milionerzy". Mężczyzna przyznał, że nie interesuje się futbolem, a gdy przyszło do odpowiedzi za 50 tys. zł, postawił na wariant, który okazał się całkowicie błędny. Nawet podpowiedź prowadzącego - Huberta Urbańskiego, nie pomogła mu uniknąć wpadki.

W teleturniejach bardzo często pojawiają się pytania o tematyce sportowej, które potrafią zaskoczyć nawet zagorzałych fanów. Sytuacja jest jeszcze trudniejsza, gdy uczestnik w ogóle nie interesuje się poszczególnymi dyscyplinami. Boleśnie przekonał się o tym gracz jednego z ostatnich odcinków teleturnieju "Milionerzy", który przy pytaniu za 50 tysięcy złotych musiał zmierzyć się właśnie z zagadnieniem dotyczącym sportu. Chodziło o rywali reprezentacji Polski w piłce nożnej mężczyzn w eliminacjach mistrzostw świata 2026.
Pytanie o kadrę przekreśliło szansę na milion. Hubert Urbański nie był w stanie pomóc
Uczestnikiem był Artur Popławski z Lublina, który do tej pory radził sobie w programie całkiem dobrze. Sytuacja zmieniła się jednak diametralnie, gdy na ekranie pojawiło się pytanie za 50 tys. złotych. Brzmiało ono: "W eliminacjach piłkarskiego mundialu 2026 reprezentacja Polski mierzyła się m.in. z...". Do wyboru były cztery odpowiedzi:
A) Hiszpanią
B) Mołdawią
C) Litwą
D) Nową Zelandią
Prawidłowa odpowiedź to Litwa. W trakcie eliminacji "Biało-Czerwoni" zmierzyli się z nią dwukrotnie i w obu spotkaniach okazali się lepsi - najpierw wygrali 1:0 u siebie, a następnie 2:0 na wyjeździe. Dla uczestnika pytanie okazało się jednak sporym wyzwaniem.
Mężczyzna otwarcie przyznał w studiu, że piłka nożna nie należy do jego ulubionych dyscyplin. Jak tłumaczył, bardziej interesują go inne sporty zespołowe, natomiast futbol nigdy szczególnie go nie wciągnął. W pewnym momencie przypomniał sobie jednak, że reprezentacja Polski grała niedawno z Nową Zelandią, choć nie był pewien, czy chodziło właśnie o eliminacje mistrzostw świata.
Zanim podjął ostateczną decyzję, postanowił skorzystać z koła ratunkowego "pytanie do prowadzącego". Szybko okazało się jednak, że zasięgnięcie opinii Huberta Urbańskiego niewiele pomoże mężczyźnie. 59-latek otwarcie przyznał, że nie zna odpowiedzi i nie jest w stanie pomóc. W efekcie uczestnik musiał zaufać własnej intuicji.
Ostatecznie wskazał Nową Zelandię, co okazało się błędem i zakończyło jego grę w programie. Co ciekawe, podstawowa wiedza na temat piłkarskich mistrzostw świata w tym przypadku byłaby wystarczająca, aby właśnie Nową Zelandię z pośród możliwych opcji odrzucić już na starcie. Eliminacje do mistrzostw świata są bowiem rozgrywane w strefach kontynentalnych - Polska rywalizuje w europejskiej strefie UEFA, natomiast Nowa Zelandia walczy o awans w strefie Oceanii, czyli OFC.













