Nie mają wątpliwości. To było pożegnanie. Media: Reprezentant Polski czeka na nowym klub
Sebastian Szymański do Turcji trafił dość nieoczekiwanie. Zresztą, cała kariera Polaka jak na razie przebiega dość zaskakująco, bo można było wyobrazić sobie, że 26-latek będzie miał już w CV zespół z czołowych pięciu lig europejskich. Według tureckich mediów pewne jest, że w zimowym oknie transferowym reprezentant Polski zmieni barwy, a spotkanie z Besiktasem było jego pożegnaniem z Fenerbahce. Pozostaje jedynie wybrać klub.

Sebastian Szymański, odchodząc z Legii Warszawa zdawał się być o krok od transferu do jednej z pięciu najlepszych lig europejskich. Wówczas zdecydował się jednak na przenosiny do Rosji. Po wybuchu wojny w Ukrainie Szymański uznał, że jego czas w Rosji dobiegł końca.
Przeniósł się do Holandii, a konkretnie Feyenoordu Rotterdam, gdzie spędził bardzo dobry czas. Gdy już zdecydował się odejść z Feyenoordu, ponownie wiele wskazywało na podpisanie umowy z jednym z czołowych europejskich klubów. Pojawiały się zespoły z Premier League, Serie A czy Bundesligi.
Szymański czeka na odejście. Piszą o ostatnim meczu
Ostatecznie wybór padł na Turcję, a konkretnie Fenerbahce. Tam spędził już niespełna dwa i pół sezonu. Ostatnie miesiące są jednak dla Polaka trudniejsze i od dłuższego czasu w tureckich mediach trąbi się o możliwym transferze naszego reprezentanta i jego odejściu z tureckiego giganta.
Zdaniem tureckich mediów reprezentant Polski wraz z występem w spotkaniu Fenerbahce z Besiktasem, rozegrał swój ostatni mecz w barwach zespołu ze Stambułu. "Derby w Pucharze Turcji były ostatnim meczem Sebastiana Szymańskiego. 26-latek, który wielokrotnie wyrażał chęć odejścia z klubu, będzie teraz rozpatrywał oferty w styczniowym oknie transferowym" - czytamy na "Sabah.com".
Według tureckich dziennikarzy w tym momencie najbliżej pozyskania polskiego pomocnika mają być dwa kluby. Mowa o holenderskim PSV Eindhoven oraz niemieckim Eintrachcie Frankfurt. Gdzieś w oddali majaczy także opcja przenosin do Francji, a konkretnie Olympique Lyon, który właśnie sprowadził Endricka z Realu Madryt.











