Nie będzie przesadą powiedzenie, że kibicom reprezentacji Polski w ostatnich tygodniach towarzyszyło poczucie beznadziei, a awans na przyszłoroczne mistrzostwa świata wydawał się marzeniem ściętej głowy. To, co zobaczyliśmy w debiucie Jana Urbana, daje jednak wiarę w to, że gra Polaków może ulec zmianie, a remis 1:1 z Holandią, otwiera się w nowym oknie, przed rozpoczęciem spotkania, chyba wszyscy wzięliby w ciemno.
Korzystny dla nas rezultat i bardzo cenny punkt, to jednak dla Holendrów niemałe potknięcie i nic dziwnego, że wynik spotkania biało-czerwonych odbił się echem nie tylko w naszym kraju oraz w Holandii.
Jan Tomaszewski nie miał litości. Ostro o Lewandowskim. "Nie powinien", otwiera się w nowym oknie
Urban utarł nosa Holendrom. Nagle takie słowa. Nawet Francuzi zabrali głos
Artykuł podsumowujący spotkanie w Rotterdamie opublikował również portal "France24", który nie był łagodny dla piłkarzy prowadzonych przez Ronalda Koemana, wprost wskazując, że sami są sobie winni takiego stanu rzeczy.
- Holendrzy musieli zapłacić za brak bezwzględności pod bramką rywali, zmarnowali bowiem szereg szans - czytamy na francuskim portalu.
Trudno nie zgodzić się z tym, że to niska skuteczność "Oranje" przyczyniła się do podziału punktów. Wskaźnik xG (gole oczekiwane) wskazuje 1.24 do 0.30 na korzyść Holendrów. Mieli oni również 74% posiadania piłki oraz oddali łącznie 14 strzałów (Polacy oddali ich 6).
Tak wygląda tabela po remisie Polski z Holandią. Świetne wieści, otwiera się w nowym oknie
Francuzi nie mogli również przejść obojętnie obok zachowanie Polaków i polskich kibiców, dla których jeden punkt w starciu z Holendrami był niczym pełna pula.
- Holendrzy naciskali aż do końcowego gwizdka, ale nie byli w stanie przełamać polskiej obrony, a kibice gości świętowali, jak gdyby odnieśli zwycięstwo - wbili przy okazji szpilkę Polakom.














