Najlepszy piłkarz w meczu z Maltą? Wybór nie mógł być inny (NOTY)
Reprezentacja Polski swój ostatni mecz eliminacji do mundialu 2026 rozegrała na Malcie. Biało-Czerwoni byli oczywiście faworytami tego spotkania, co na konferencji prasowej podkreślał także Jan Urban. Z tej roli się wywiązali, ale nie udałoby się to bez kilku postaci. Oto noty polskich piłkarzy za mecz przeciwko Maltańczykom (3:2).

Reprezentacja Polski fazę grupową eliminacji do mistrzostw świata 2026 zakończyła na słonecznej Malcie, gdzie Biało-Czerwoni jechali z pewnością udziału w marcowych barażach oraz iluzoryczną szansą na bezpośredni awans do turnieju głównego. Potencjalne trzy punkty były jednak bardzo ważne w kontekście losowania rywali w barażach.
Zawodnicy Jana Urbana kolejny raz pokazali, że praca z nowym selekcjonerem przynosi bardzo dobre efekty i mimo kilku zmian w składzie ostatecznie spisali się przynajmniej przyzwoicie, wygrywając z gospodarzami po bardzo wycieńczającej psychicznie rywalizacji.
Oto noty Polaków za mecz z Maltą (skala 1-10):
Bartłomiej Drągowski (6): Niespodziewanie dostał szansę występu pod nieobecność kontuzjowanego Łukasza Skorupskiego. Rozpoczął od niepewnego wyjścia z bramki przy piąstkowaniu, po którym zrobiło się gorąco. Przy karnym nie miał szans. Uratował Polaków w 80. minucie, popisując się znakomitą paradą. Z każdą upływającą minutą był coraz pewniejszy.
Przemysław Wiśniewski (3,5): Wrócił do wyjściowej jedenastki po przymusowej pauzie w meczu z Holandią. Zaczął nerwowo i szybko złapał żółtą kartkę. Z pewnością nie był to poziom, do jakiego nas przyzwyczaił. Zmieniony w 77. minucie przez Bartosza Bereszyńskiego, który grał zbyt krótko, żeby go ocenić.
Tomasz Kędziora (4): Utrzymał miejsce w wyjściowym składzie po dobrym występie w spotkaniu z Holendrami. To od jego błędu rozpoczęła się jednak akcja bramkowa dla Malty. Nieskuteczne wyjście ze strefy zainaugurowało całe domino błędów. To on złamał linię spalonego przy rzucie karnym. Miał kilka udanych interwencji, ale błędy muszą znacząco obniżyć ocenę.
Jakub Kiwior (2): Pod nieobecność Jana Bednarka to na niego spadła odpowiedzialność za dowodzenie obroną. Nie popisał się jednak przy golu dla Malty, gdy zwyczajnie nie trafił w piłkę wślizgiem. Drugi kardynalny błąd popełnił w 62. minucie, gdy w bardzo głupi sposób sprokurował rzut karny, którego na gola zamienili rywale. W 80. minucie fatalnie pomylił się przy obliczeniach toru lotu piłki, uratował go Drągowski.
Paweł Wszołek (5,5): Nieoczekiwanie zastąpił w składzie Matty'ego Casha, który nie był dysponowany w stu procentach. Oprócz jednej dobrej akcji z Kamińskim w pierwszej połowie był zupełnie niewidoczny. W drugą połowę również wszedł bez większej inicjatywy, ale w 58. minucie był tam, gdzie spadła piłka i wpakował piłkę do siatki. Zmieniony w 77. minucie przez Kamila Grosickiego, który grał zbyt krótko, żeby go ocenić.
Bartosz Slisz (5): Wrócił do wyjściowego składu po zawieszeniu spowodowanym nadmiarem żółtych kartek. Oddał pierwszy celny strzał Polaków już w 3. minucie. Generalnie za pierwszą połowę można go pochwalić. W drugiej mniej widoczny, zmieniony w 77. minucie przez Bartosza Kapustkę. To właśnie pomocnik Legii zanotował formalną asystę przy golu Zielińskiego, ale grał zbyt krótko, żeby go ocenić.
Piotr Zieliński (8,5): Jeden z bezdyskusyjnych liderów reprezentacji pod wodzą Jana Urbana i kolejny raz to udowodnił. Znakomicie dośrodkował w 31. minucie wprost na głowę Roberta Lewandowskiego, co poskutkowało asystą. To on błyskotliwie podał do Lewandowskiego, gdy strzał kapitana został zablokowany. Takich zagrań oczekujemy od "Zielka". Kolejny konkret dał w 86. minucie, gdy zdecydował się na strzał z dystansu, a piłka po rykoszecie wpadła do siatki. Zdecydowany MVP.
Michał Skóraś (5): W pierwszej części gry widać było aktywność, ale nic z niej nie wyniknęło. Co więcej, minął się z piłką przy straconym golu, a potem miał jeszcze sporo pecha, gdy próbował zablokować strzał. Prawie odkupił winy akcją z 62. minuty, gdy błyskotliwie minął rywala i wyłożył piłkę do Świderskiego, ale gol niestety został anulowany.
Nicola Zalewski (3): Z racji na obecność w jedenastce Michała Skórasia został przesunięty za plecy Roberta Lewandowskiego. Niepotrzebna kartka, przez którą przegapi półfinał barażów. W pierwszej połowie widać było sporą aktywność, ale zerową efektywność. Zmieniony w przerwie przez Karola Świderskiego (6,5). "Świder" wprowadził się znakomicie, już trzy minuty po wejściu powinien mieć asystę, ale jego podanie w pole karne zmarnował Lewandowski. W 62. minucie to on precyzyjnym strzałem wykończył dogranie Skórasia, ale gol został anulowany. Wniósł sporo ożywienia na plac gry.
Jakub Kamiński (5): W ostatnich meczach kadry i klubu wyraźnie rozkwitł, co udowodnił także w meczu z Holandią. W pierwszej połowie miał jeden przebłysk, gdy po rajdzie wyłożył piłkę do Lewandowskiego. Oprócz tego dużo biegania, ale mało konkretów. Dobrze zaczął drugą połowę, ale strzał po rajdzie z piłką minął słupek o kilkadziesiąt centymetrów. W 90. minucie zmieniony przez Filipa Rózgę, który grał zbyt krótko, żeby go ocenić.
Robert Lewandowski (7): W meczu z Holandią popisał się świetną asystą, w meczu z Maltą z pewnością liczył na poprawienie dorobku bramkowego. Już przy pierwszej okazji udało mu się to zrobić, wykorzystując znakomite dośrodkowanie Zielińskiego na głowę. W pierwszej akcji drugiej połowy z kolei zmarnował znakomitą okazję w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Miał znaczący udział przy golu na 2:1, bo to po jego strzale piłka odbiła się pod nogi Wszołka.











