Nagłe zniknięcie Kiwiora. Jest ważny komunikat ws. Polaka. W Portugalii są przekonani
FC Porto w ostatnich miesiącach stało się klubem, który żywo interesuje kibiców reprezentacji Polski. W drużynie "Smoków" występuje aż trzech biało-czerwonych, a Jakub Kiwior i Jan Bednarek są głównymi postaciami portugalskiej ekipy. W ostatnim spotkaniu pierwszy z wymienionych defensorów nie pojawił się na boisku, co zaskoczyło kibiców z Porto. Dziennikarz z Portugalii wyjaśnił, co mogło być powodem absencji Polaka.

W przeszłości w FC Porto były już solidne polskie akcenty. W klubie z północy Portugalii występowali m.in. Józef Młynarczyk, czy Grzegorz Mielcarski. Ale tak silnej reprezentacji biało-czerwonych, jak obecnie, nie było nigdy. Piłkarzami "Smoków" są aktualnie Jakub Kiwior, Jan Bednarek oraz od niedawna Oskar Pietuszewski, którzy przeniósł się do Portugalii z Jagielloni Białystok. Skrzydłowy dopiero wchodzi do zespołu.
Na zupełnie innym etapie jest dwójka defensorów. Kiwior i Bednarek to etatowi gracze FC Porto i kluczowi zawodnicy w układance trenera Francesco Farioliego. "Smoki" są liderem ligi portugalskiej i głównym kandydatem do zdobycia tytułu mistrzowskiego. Jednak w miniony weekend Porto zanotowało wpadkę. Walcząca o utrzymanie Casa Pia niespodziewanie pokonała na własnym terenie lidera ligi.
Wymowny głos ws. Jakuba Kiwiora. To dlatego nie zagrał w ostatnim meczu FC Porto
Dość niespodziewanie w wyjściowym składzie na to spotkanie zabrakło Kiwiora. Obrońca od kiedy zadebiutował w barwach nowego zespołu nie opuszczał meczów ligowych. Oszczędzany był w rywalizacji w Lidze Europy. Dlatego też absencja reprezentanta Polski wzbudziła spore zdziwienie wśród fanów FC Porto, którzy zadawali sobie pytania, jaki jest powód jego nieobecności.
O powody absencji Kiwiora w rozmowie z "Przeglądem Sportowym Onet" zapytany został dziennikarz portugalskiego "Recordu", Andre Monteiro. Jego zdaniem za nieobecnością Polaka nie kryło się nic innego, jak chęć rotacji składem przez szkoleniowca FC Porto. "Posadzenie Kiwiora na ławkę wygląda na rotację, którą teraz trener będzie stosował" - stwierdził Monteiro".
"Jestem prawie pewien, że będzie dalej grać regularnie, w tym ze Sportingiem 9 lutego, drugim zespołem w tabeli. To będzie bardzo ważne spotkanie dla losów mistrzostwa" - przyznał portugalski dziennikarz. Monteiro zauważył, że na cały zespół spadła zasłużona krytyka, w tym na Bednarka, ale Polakowi nie powinno to przeszkodzić w kolejnych, regularnych występach. "Pietuszewski wszedł, gdy Porto przegrywało i próbowało doprowadzić do wyrównania. Nie było dużo miejsca, a murawa znajdowała się w kiepskim stanie, z dużą ilością błota, a styl Oskara to gra jeden na jeden" - powiedział Monteiro o najmłodszym Polaku w FC Porto.















