Nagłe wieści o Bednarku. Urban się właśnie dowiedział. Wynik badań jest jednoznaczny
To nie był udany wieczór dla FC Porto i Jana Bednarka. Nie dość, że "Smoki" przegrały ze Sportingiem we wtorkowym półfinale pucharu Portugalii, to w dodatku reprezentant Polski jeszcze przed przerwą musiał opuścić boisko z powodu urazu żeber. Od razu widać było, że obrońca cierpiał po starciu z rywalem, a w środę okazało się, co konkretnie dolega piłkarzowi. I nie są to dobre wieści dla m.in. Jana Urbana.

Po przeprowadzce do Portugalii i podpisaniu kontraktu z FC Porto Jan Bednarek bardzo szybko stał się główną postacią zespołu. Jego pozycja stała się na tyle mocna, że kibice "Smoków" nie wyobrażają sobie drużyny bez polskiego obrońcy w podstawowym składzie, a każda nieobecność Bednarka jest szeroko komentowana w Portugalii. Teraz czas absencji Polaka może być jednak dłuższy i Porto będzie musiało sobie radzić bez niego.
Wszystko za sprawą wydarzeń z pierwszej połowy pierwszego, półfinałowego starcia w pucharze Portugalii. FC Porto na wyjeździe mierzyło się ze Sportingiem. Bednarek dwukrotnie był ostro potraktowany przez rywali, ale kluczowym okazało się zagranie Luisa Suareza. Kolumbijczyk z dużym impetem wpadł na obrońcę "Smoków" i uderzył go łokciem w żebra. Polski zawodnik z grymasem bólu padł na murawę.
Bednarek z urazem żeber. Niepewny los Polaka w kontekście baraży
Dolegliwości były na tyle poważne, że interweniować musieli lekarze FC Porto, a i tak ostatecznie Bednarek nie był w stanie kontynuować gry. Jeszcze przed przerwą został zastąpiony przez innego Polaka - Jakuba Kiwiora. Zarówno fani z Porto jak i kibice reprezentacji Polski są żywnie zainteresowani stanem zdrowia Bednarka. Jedni z powodu kolejnych meczów "Smoków", a drudzy ze względu na zbliżające się baraże o mistrzostwa świata, w których biało-czerwoni zmierzą się najpierw z Albanią, a w ewentualnym finale zagrają ze Szwecją albo Ukrainą.
W środę poinformowano o badaniu, jakie przeszedł Bednarek i o jego wyniku. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez klub, na które powołuje się m.in. "A Bola", reprezentant Polski doznał stłuczenia żeber, co miało zostać potwierdzone po badaniu rezonansem magnetycznym. Porto nie zdecydowało się jednak poinformować, jak długo może potrwać przerwa Bednarka, ale w najgorszym wypadku może być to nawet kilka tygodni.
To nie są dobre wieści dla Jana Urbana, który niemal na pewno postawiłby na 29-latka w meczach barażowych. Nie jest jednak przesądzone, że Bednarek będzie musiał pauzować w tych spotkaniach. Niemal na pewno Polak nie zagra jednak w prestiżowym starciu przeciwko Benfice Lizbona, które odbędzie się w niedzielę 8 marca. Jeśli czarny scenariusz się potwierdzi, będzie to duży cios dla FC Porto przed niedzielną rywalizacją.
















