Mówili o konflikcie Brzęczka z Lewandowskim. Trener w końcu wyjawia. "Drugie dno"
Jak wiele może zmienić się na przestrzeni lat w piłce nożnej pokazuje przykład Jerzego Brzęczka. Szkoleniowiec za pracę z dorosłą reprezentacją był niemal nieustannie krytykowany. Teraz, gdy prowadzi kadrę młodzieżową, zbiera liczne pochwały. Do okresu przed kilku lat Brzęczek wrócił w rozmowie z Grzegorzem Krychowiakiem. Szkoleniowiec wyjawił, jak wyglądały jego relacje z Robertem Lewandowskim.

Prowadzona przez Jerzego Brzęczka reprezentacja do lat 21 spisuje się rewelacyjnie w eliminacjach do mistrzostw Europy. Biało-czerwoni w ośmiu meczach nie stracili ani punktu, a ich bilans bramkowy to 23:2. Co najważniejsze, Polacy są na prowadzeniu w tabeli i na przełomie września i października zagrają dwa, ostatnie spotkania w ramach eliminacji. Najważniejszym z nich wydaje się być starcie z Włochami na wyjeździe, które najprawdopodobniej zadecyduje o zwycięstwie w grupie.
Co ciekawe, zatrudnienie Brzęczka na stanowisku selekcjonera reprezentacji do 21 lat nie spotkało się z wielkim entuzjazmem. Wielu fanów przypominało okres szkoleniowca w dorosłej kadrze i styl, który nie zachwycał, choć wyników zespołowi wówczas nie można było odmówić. Mimo awansu na Euro 2020 Brzęczek został zwolniony przez ówczesnego prezesa PZPN, Zbigniewa Bońka.
Brzęczek o relacjach z Lewandowskim. Mówi o domniemanym konflikcie
Podczas pracy Brzęczka w reprezentacji dużo mówiło się o jego relacjach z Robertem Lewandowskim. Szkoleniowiec to prywatnie wujek Jakuba Błaszczykowskiego, z którym napastnik nie miał najlepszych relacji. W podcaście Grzegorza Krychowiaka w RMF FM panowie wrócili do tego tematu. Brzęczek wyjawił, że w prywatnych rozmowach były spawy trudne, ale nie można było mówić o złej krwi między trenerem, a Lewandowskim.
"My z Robertem spotykaliśmy się wielokrotnie. Niektóre sytuacje nie były łatwe dla nas obu" - zaczął Brzęczek. "W mediach był taki przekaz, że ja się z Robertem w ogóle nie spotykałem, a jak spojrzałem w swoje notatki, to ja często byłem albo w Monachium, albo na spotkaniu z Robertem" - uśmiechnął się selekcjoner kadry U-21. Brzęczek zapytany został również o sławetne osiem sekund milczenia Lewandowskiego po porażce z Włochami w Lidze Narodów.
Pamiętasz sytuację tych ośmiu sekund. Każdy z nas zdawał sobie sprawę, że Robert w tym momencie nie miał na celu specjalnie nie wypowiadać się przez osiem sekund. Każda sytuacja, która się wówczas wydarzyła, to od razu szukano drugiego dna, że mamy jakiś konflikt
"Mówiono, że ja robię na złość Robertowi, a Robert robi na złość mnie. Ja tego tak nie odbierałem. Pamiętam jak następny mecz graliśmy z Holendrami i było ustalone, że Robert zagra czterdzieści pięć minut. Jest zmiana w przerwie i Twitter, media oszalały, że doszło do konfliktu, że trener wściekły zmienił Lewandowskiego" - powiedział Brzęczek.
















