Mocny głos przed Albanią. Naprawdę to powiedział o Lewandowskim. "Niewystarczające"
Do meczu z Albanią pozostał już tylko jeden dzień. W czwartkowy wieczór dowiemy się, czy reprezentacja Polski zagra w finale barażów do mistrzostw świata. W kraju naszego rywala panują dobre nastroje. Nie słychać strachu przed nawet największymi nazwiskami naszego zespołu. - Szanse obu ekip będą 50:50 - twierdzi 45-krotny reprezentant Sulejman Demollari w rozmowie z Polską Agencją Prasową.

W czwartek o 20:45 sportowa Polska wstrzyma oddech, by śledzić wydarzenia z PGE Narodowego. Podopieczni Jana Urbana zaczną wtedy półfinał barażów do mistrzostw świata przeciwko Albanii. Według bukmacherów są faworytami, ale przyjezdni również mają dobry zespół, budowany od marca 2023 roku przez Sylvinho. Co ciekawe, ich selekcjoner debiutował na tym stanowisku właśnie na obiekcie w naszej stolicy.
Po naszej stronie na pewno jest posiadanie gwiazd. Albańczycy nie mają takowych, ich najważniejsi zawodnicy grają w Besiktasie, Lecce, Burnley czy Trabzonsporze. W tym ostatnim występuje były gracz Legii Ernest Muci. W ocenie 45-krotnego reprezentanta Sulejmana Demollariego jest on teraz numerem jeden kadry.
W Albanii bez strachu przed Lewandowskim i ZIelińskim. "Niewystarczające przesłanki"
Mimo tego duże postaci po drugiej stronie nie budzą strachu 61-latka urodzonego w Tiranie. - Mecz rozgrywany będzie w Warszawie, co w jakimś stopniu daje przewagę "Biało-Czerwonym". Potencjalnie Polska jest silniejsza, bo w rankingu FIFA plasuje się wyżej niż Albania. Ma też głośne nazwiska, jak Robert Lewandowski i Piotr Zieliński. To niewystarczające przesłanki, aby przesądzać o zwycięstwie gospodarzy. To wcale nie musi się wydarzyć - powiedział w rozmowie z Polską Agencją Prasową.
Udało się nam zaskoczyć faworyzowaną Serbię w październikowym meczu eliminacyjnym. Występując na wyjeździe wygraliśmy 1:0. Stać nas więc na sprawienie niespodzianki także w Polsce
Twierdzi, że czwartkowe spotkanie może być podobne do tego rozegranego 11 października w Belgradzie. Co ciekawe, posiadanie piłki wyniosło wtedy 50 proc. do 50 proc. Były piłkarz uważa, że szanse na awans do wtorkowego finału w tym momencie mają takie same proporcje.
61-latek krótko ocenił też urodzonego ponad cztery dekady później i szalejącego teraz w FC Porto Oskara Pietuszewskiego. - Ten młody chłopak jest w doskonałej formie. Bez wątpienia ma przed sobą wspaniałą przyszłość w światowej piłce - pochwalił.
Demollari od 2015 roku jest asystentem selekcjonera albańskiej młodzieżówki (konkretnie U-19). Karierę piłkarską zakończył w 1997 r. Grał w czterech klubach: albańskim FK Dinamo, rumuńskim FC Dinamo, greckim Panioniosie oraz węgierskim Gyori ETO FC.













