Milik niemal skreślony, w końcu nadeszła "diagnoza". Nie jest kolorowo
Bardzo głośno jest w ostatnim czasie o Arkadiuszu Miliku. Ten kolejny raz nabawił się poważnej kontuzji, a co więcej wydaje się, że to koniec jego przygody z Juventusem. W jego sprawie w zdecydowany sposób wypowiedział się Luca Modolo, czyli psycholog sportu. Zdradził, że organizm piłkarza nie jest w najlepszej kondycji. Do tego wskazał, co może być kluczowe w kwestii powrotu.

Szerokim echem poniosła się sytuacja Arkadiusza Milika. Napastnik reprezentacji Polski po czterech meczach w kadrze meczowej z rzędu i zaledwie 34 minutach spędzonych na murawie w barwach Juventusu nabawił się kolejnego urazu. Tym razem badania wykazały naciągnięcie mięśnia dwugłowego uda.
Choć klub wciąż nie podał ile będzie trwała absencja spekuluje się, że sezon dla Polaka jest już zakończony. Tuż po komunikacie medycznym we włoskich mediach pojawiła się informacja, jakoby przygoda 32-latka w zespole "Starej Damy" była już skończona, a strony miały rozwiązać umowę po sezonie.
Teraz na temat Polaka wypowiedział się Luca Modolo - psycholog sportu współpracujący z pionem technicznym włoskiej federacji piłkarskiej (FIGC). Ten w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet zdradza, że dla napastnika kwestia zdrowia stała się bardzo niepokojąca, a każde zderzenie czy ból, jaki odczuwał w trakcie treningów czy spotkań mógł traktować jako poważne zagrożenie.
- Ciało mogło stać się dla niego źródłem niepokoju. Każdy niewielki ból mógłby odbierać jako sygnał zagrożenia. Nauczył się na własnej skórze, że organizm może go zawieść i dlatego obawia się kolejnego urazu. Jego układ nerwowy jest w stanie alarmowym - powiedział.
Oto co będzie kluczowe dla Milika. "Najważniejszą rolę"
Po chwili dodał również, co będzie dla zawodnika będzie najważniejsze w kwestii powrotu. Dla niego jest to mental, nad którym będzie musiał pracować zawodnik. Co więcej, ekspert psychologii sportu tłumaczy, że kolejny uraz Milika nie musi znaczyć końca. Jako przykład starszego i wciąż grającego na wysokim poziomie napastnika wskazuje... Roberta Lewandowskiego.
- Moim zdaniem kluczowa jest mentalna postawa wobec problemu. Najważniejszą rolę będzie odgrywał wewnętrzny dialog, czyli to, co zawodnik mówi sam do siebie. Ten dialog musi opierać na pozytywnych sygnałach. W wieku 32 lat nie jest on jeszcze skończonym zawodnikiem. Jego rodak, prawie 38-letni Robert Lewandowski pokazuje, że wciąż można rywalizować na najwyższym poziomie - dodał.
Najbliższy mecz "Stara Dama" rozegra w niedzielę 26 kwietnia. Będzie to starcie w ramach 34. kolejki Serie A z Milanem. Pierwszy gwizdek zaplanowany jest na godz. 20:45.
















