Z najnowszych informacji, przekazanych przez prezesa PZPN-u wynika, że zbliżamy się do końca sagi, dotyczącej wyboru nowego selekcjonera reprezentacji Polski. Wciąż jednak ciężko jest wskazać nazwisko, które ostatecznie padnie z ust Cezarego Kuleszy. Szef polskiej piłki zachowuje bowiem pokerową twarz, a na wszelkie pytania odnośnie do potencjalnych kandydatów odpowiada bardzo zdawkowo.
9 lipca polskie media obiegła informacja, iż przed siedzibą PZPN-u widzianych było dwóch trenerów, których nazwiska przewijały się w niemal miesięcznej dyskusji o potencjalnych kandydatach do objęcia posady szkoleniowca kadry narodowej. Wedle medialnych doniesień, na rozmowę z Cezarym Kuleszą mieli stawić się Jacek Magiera oraz Jerzy Brzęczek. Zapewne wielu kibiców ciekawych jest, jak ów rozmowy mogły przebiegać. Nieco informacji w tej sprawie przekazali dziennikarze portalu "WP SportoweFakty".
Magiera i Brzęczek nie wytrzymali. Tak zareagowali na swój widok
Z informacji pozyskanych przez dziennikarzy wspomnianego portalu wynika, że Cezary Kulesza przedstawił swoim gościom różne warianty współpracy. Obejmowały one zarówno możliwość przejęcia posady selekcjonera reprezentacji, ale też ewentualnej pracy Magiery i Brzęczka w sztabie przyszłego szkoleniowca. Mimo spotkania z aż dwoma trenerami, wciąż nie padły ponoć żadne konkretne deklaracje ze strony prezesa PZPN-u.
Ujawniono także, że w samym budynku federacji doszło do bezpośredniego spotkania Jerzego Brzęczka z Jackiem Magierą. Panowie są ze sobą w dobrych relacjach, co odzwierciedla zabawna sytuacja, która miała miejsce, kiedy ci stanęli ze sobą tego dnia twarzą w twarz. Ponoć trenerzy byli mocno zaskoczeni wzajemną obecnością, a na swój widok zareagowali... jednoczesną salwą gromkiego śmiechu.
Spotkanie Magiery i Brzęczka z Kuleszą dowodzi jednej bardzo ważnej rzeczy - żaden z kandydatów wciąż nie może być w stu procentach pewny, swojej obecnej pozycji w wyścigu o posadę selekcjonera reprezentacji Polski. Brzęczek co prawda jakiś czas temu podawany był jako kandydat ze ścisłej czołówki, lecz chociażby Magiera przez ostatnie tygodnie zdawał się bardzo daleki od możliwości podjęcia współpracy ze polskim związkiem piłkarskim. W grze wciąż pozostaje także Jan Urban, który w ostatnich dniach stał się medialnym faworytem w niekończącym się póki co wyścigu. W obliczu przytoczonych zdarzeń były trener Górnika Zabrze również nie może jendka spać spokojnie, jeśli jego osobistym celem jest możliwość poprowadzenia kadry narodowej.













