Matty Cash wprost o Polakach. Tak nazwał to, co zrobili kibice na Narodowym
Reprezentacja Polski była bliska tego, by w piątkowy wieczór po 46 latach oczekiwania w końcu pokonać Holandię. To zadanie okazało się jednak zbyt trudne, choć triumf był na wyciągnięcie ręki. Przekonany był o tym po spotkaniu między innymi Matty Cash, który skomentował także to, co podczas meczu robili polscy kibice. Ograniczając się jednak tylko do pozytywnych aspektów ich zachownaia.

- Mieliśmy wiele okazji. Jeśli po jednej z nich piłka wpadłaby do siatki, tak jak w akcji bramkowej, to byłby inny mecz. Szkoda, że nie strzeliliśmy więcej goli, bo wykreowaliśmy świetne sytuacje - powiedział tuż po meczu obrońca Aston Villi, nie kryjąc także niezadowolenia z tego, że w pechowych okolicznościach sami daliśmy się pokonać.
Rozczarowujące jest to, że straciliśmy bramkę. Holendrzy mieli tylko jedną okazję w pierwszej połowie i jedną lub dwie po zmianie stron. Ogólnie myślę, że możemy być z siebie dumni, choć oczywiście to irytujące, że nie wygraliśmy. Ale cóż, taki jest futbol
Ofensywnie usposobiony w ostatnim czasie 28-latek sam chciał w pierwszej połowie zaskoczyć Barta Verbruggena uderzeniem lewą nogą, ale znacząco chybił. Jak do tego doszło?
- Próbowałem strzelić, ale piłka mi podskoczyła. Myślę, że jak zobaczycie na powtórki, będzie widać, że czasami odbijała się nieco inaczej. To mnie spotkało. Nie zmyślam. Po prostu poleciała zbyt wysoko - opowiedział całe zdarzenie z uśmiechem nasz wahadłowy.
Polska - Holandia. Matty Cash: "Doping był niesamowity"
Matty Cash odniósł się także do tego, co działo się w piątek na trybunach PGE Narodowego, ograniczając się jednak tylko do głośnego dopingu, którym zgotowali podopiecznym trenera Jana Urbana biało-czerwoni fani. Bo cieniem na ich wyrazach wsparcia położyła się położyły się późniejsze pirotechniczne ekscesy.
- Ten doping w piątkowy wieczór, który przygotowali Polacy, był niesamowity. Dziękuję im za to. Stworzyli dla nas świetną atmosferę. A my pokazaliśmy, że potrafimy zrobić na murawie pozytywne rzeczy. Oczywiście jestem rozczarowany, bo gdybyśmy wygrali, byłoby "wow", a potem napisać mogłaby się bajka, w której my wygrywamy z Maltą, a Holandia przegrywa lub remisuje z Litwą... Ale ogólnie jestem dumny w wszystkich. Teraz będziemy skupiać się na barażach i spróbujemy w jakiś sposób awansować na mistrzostwa świata - zadeklarował Matty Cash.
Piłkarz Aston Villi nie krył także zadowolenia z tego, jak ofensywnie usposobiona była w meczu z Holandią nasza kadra.
Dziś musieliśmy wygrać, więc trener zdecydował się wystawić wielu ofensywnych zawodników. Myślę, że chodziło o to, żeby strzelić gola i wygrać, dlatego mieliśmy więcej ofensywnych zawodników. Ale ogólnie to był dobry występ. Mieliśmy sporo posiadania piłki i znacznie więcej szans na strzelenie gola niż Holandia











