Matty Cash szczerze o znajomości języka polskiego. "Proszę o zrozumienie"
Matty Cash jest jednym z największych beneficjentów zmiany selekcjonera reprezentacji Polski. Defensor Aston Villi pod wodzą Jana Urbana odżył, stając się z miejsca jedną z największych gwiazd narodowej kadry. Mimo kolejnych dobrych występów sporo kibiców zarzuca Cashowi brak znajomości języka polskiego. Piłkarz w rozmowie z portalem "sport.pl" postanowił odnieść się do tej kwestii, przedstawiając przy tym własny punkt widzenia.

Trwający sezon jest bardzo udany dla Matty'ego Casha. Defensor jest podstawowym zawodnikiem Aston Villi, w barwach której strzelił m.in. zwycięskiego gola w starciu z Manchesterem City. Jego zespół zajmuje aktualnie wysokie szóste miejsce w tabeli Premier League z minimalną stratą do podium. Anglikom dobrze idzie również w rozgrywkach Ligi Europy - drużyna Casha w fazie ligowej wygrała trzy z czterech spotkań i jest na dobrej drodze do gry w fazie pucharowej.
Urodzony w angielskim Slough zawodnik polski paszport odebrał w październiku 2021 roku, a już chwilę później zadebiutował w narodowych barwach za kadencji Paulo Sousy. Z narodową kadrą pojechał na mundial do Kataru. Za rządów Michała Probierza Cash w pewnym momencie nie mógł liczyć na powołania do reprezentacji. Z czasem wrócił, lecz apogeum formy nastąpiło już po zatrudnieniu Jana Urbana.
W wykonaniu Casha znakomite było przede wszystkim wrześniowe zgrupowanie. W arcyważnym i wymagającym spotkaniu z Holandią to jego trafienie dało remis znacznie przybliżający "biało-czerwonych" do drugiego miejsca w grupie. Trzy dni później Cash trafił po raz kolejny. Tym razem Polska wygrała 3:1 z Finlandią, a defensor Aston Villi był strzelcem jednego z goli.
Matty Cash odnosi się do znajomości języka polskiego. Część kibiców ma mu to za złe
Aktualnie mało kto wyobraża sobie drużynę Urbana bez Casha na prawej flance defensywy. Jest to spowodowane zarówno dobrą dyspozycją, jak i brakiem realnych konkurentów do gry na tej pozycji.
Nie wszyscy jednak są tak samo chętni, by komplementować Casha. Jest jedna rzecz, która wśród części kibiców polskiej reprezentacji wywołuje duże niezadowolenie. Często Cashowi zarzuca się brak znajomości języka polskiego, pomimo czterech lat gry w biało-czerwonych barwach. W rozmowie ze "sport.pl" reprezentant Polski postanowił odnieść się do tej kwestii. Nie zamierzał owijać w bawełnę.
Szczerze? Nie jest z nim lepiej, niż było. To dla mnie bardzo trudna sprawa. Nie chcę, by kibice patrzyli na mnie i mówili, że nie szanuję tej drużyny i kraju, bo nie uczę się języka. (...) Znam podstawowe zwroty, staram się ich używać w codziennej komunikacji z chłopakami, ale trudno mi o więcej.
Po chwili Cash wyjaśnił powody takiego stanu rzeczy. Piłkarz zwraca uwagę na poziom skomplikowania języka polskiego, zmęczenie towarzyszące kolejnym treningom i meczom. Jak zdradza, nie ma z kim szlifować swoich umiejętności językowych. W tej kwestii może liczyć jedynie na swoją mamę.
- Język polski jest bardzo trudny, a do tego dochodzi zmęczenie po treningach i meczach, które gram, co trzy-cztery dni. Czasem po prostu nie mam na to ani siły, ani czasu. Poza tym musiałbym z kimś regularnie rozmawiać po polsku, a że mieszkam sam, to nawet nie mam z kim. Czasem przez telefon z mamą, ale to jest zupełnie co innego. Naprawdę nie chcę być odbierany jako ktoś, kto o to nie dba i nie szanuje Polski. To nie tak, proszę w tej kwestii o zrozumienie - dodał Cash.
Cash znalazł się w kadrze Jana Urbana powołanej na listopadowe zgrupowanie. "Biało-czerwoni" zmierzą się z Holandią (piątek 14 listopada) oraz Maltą (poniedziałek 17 listopada). Relacje z obu spotkań będzie można śledzić na łamach serwisu Interia Sport.
Zobacz również:












