Magiczne zagranie Szwedów. Polacy stanęli jak wryci. Kamil Grabara bez szans [WIDEO]
Drugi raz z rzędu Polska o awans na mundial walczy ze Szwedami. Cztery lata temu w Chorzowie Biało-Czerwoni poradzili sobie bez większych trudności. Tym razem podopieczni Jana Urbana mierzyli się z rywalami na wrogim terenie - w Solnej. Spotkanie rozpoczęło się źle pod względem wynikowym. Już w 20. minucie Szwedzi wyszli na prowadzenie po cudownej akcji i strzale Elangi.

Reprezentacja Polski trzeci raz z rzędu o udział w wielkim turnieju walczy poprzez ścieżkę barażową. Działo się tak zarówno w przypadku walki o mundial 2022, jak i mistrzostwa Europy 2024. W obu tych przypadkach baraże okazały się dla Biało-Czerwonych drogą zakończoną sukcesem.
Wydaje się jednak, że w żadnym z nich Polacy nie trafili na rywali trudniejszych, niż Ci z którymi przyszło się naszym zawodnikom mierzyć w barażach o mistrzostwa świata 2026. Najpierw trzeba było pokonać Albanię na PGE Narodowym w Warszawie. Z tego zadania Biało-Czerwoni się wywiązali.
Szwedzi zachwycili. Niewiarygodny gol z Polską
W związku z tym na finał Polacy przetransportowali się pod Sztokholm - do Solnej. Tam piłkarze Jana Urbana stanęli w szranki ze Szwedami. Początek spotkania był dla naszych reprezentantów niezły. Biało-Czerwoni mieli piłkę przy nodze, wydawało się, że kontrolują spotkanie.
Niestety w 20. minucie jasne stało się, że owa kontrola była jedynie złudzeniem. Szwedzi przeprowadzili przepiękną akcję naszą prawą stroną. Piłka została zagrana w pole karne do Ayari'ego, a ten tyłem do bramki wyłożył futbolówkę do nabiegającego Elangi. Skrzydłowy Newcastle był w trudnej sytuacji.
Nic sobie jednak nie robił z dystansu do bramki, huknął ile sił w nogach, a futbolówka zatrzepotała w siatce, wpadając do bramki tuż pod poprzeczkę. Kamil Grabara był w tej sytuacji absolutnie bezradny. Zabrakło zabezpieczenia jednym z pomocników przed polem karnym.











