Lewandowski załamany. Poruszające obrazki po meczu, dramat kapitana i kadry
Najczarniejszy scenariusz dla reprezentacji Polski niestety się ziścił. Biało-czerwoni nie zagrają na tegorocznych mistrzostwach świata, a marzenia o mundialu odpłynęły bezpowrotnie po końcowym gwizdku w finale baraży ze Szwecją. Piłkarze Jana Urbana po zakończeniu spotkania nie ukrywali załamania, a kadr z Robertem Lewandowskim uchwycony przez kamery na długo zapisze się w pamięci kibiców.

Dawka emocji we wtorkowy wieczór była wręcz ogromna. Spotkanie Szwecji z Polską w finale baraży o mistrzostwa świata 2026 miało wiele zwrotów akcji i niemal do ostatnich minut rywalizacji można było mieć nadzieje, że podopieczni Jana Urbana wyszarpią jedno z ostatnich wolnych miejsc na mundialu. Biało-czerwoni dwukrotnie musieli gonić wynik i dwukrotnie im się to udawało. Niestety decydujący cios zadali gospodarze.
W osiemdziesiątej ósmej minucie starcia w stolicy Szwecji doszło do ogromnego zamieszania w polu karnym Polaków. Świetnie bronił Kamil Grabara, piłka odbiła się od słupka, ale ostatecznie do piłki na piątym metrze dopadł Viktor Gyoekeres. Snajper gospodarzy z całej mocy kopnął piłkę i umieścił ją pod poprzeczką bramki reprezentacji Polski.
Lewandowski załamany. Te obrazki kibice zapamiętają na długo
Jak się okazało kilka minut później, napastnik Arsenalu zdobył decydującą bramkę w spotkaniu, która dała Szwedom awans na mundial. Tym samym Polacy musieli przełknąć niebywale gorzki smak porażki. Jest to o tyle bolesna przegrana, że zespół prowadzony przez trenera Urbana zagrał dobre spotkanie i miał przewagę przez znaczną jego część. Jednak na końcu liczy się to, kto zdobędzie więcej bramek i piłka nie zawsze jest sprawiedliwa.
Polscy piłkarze byli wyraźnie załamani po ostatnim gwizdku. I nie ma się czemu dziwić, bo mieli wyjazd na mundial na wyciągnięcie ręki i zabrakło postawienia kropki nad "i". Najbardziej wymowne obrazki to te z Robertem Lewandowskim. Kamery pokazały wyraźnie smutnego kapitana reprezentacji Polski, który kucał na murawie i w jego oczach można było dostrzec łzy.
Smutek napastnika jest o tyle zrozumiały, że zbliżające się mistrzostwa byłyby jego ostatnimi w karierze. Na ten moment trudno stwierdzić, jakie decyzje podejmie Lewandowski w kontekście swojej kariery, ale można przypuszczać, że na wielkim turnieju nie będzie mu już dane zagrać.
















