Lewandowski pogrążył Real w finale. Nagle takie słowa Bońka. Dosadna diagnoza legendy
Jednym z niekwestionowanych bohaterów niedawnego finału Superpucharu Hiszpanii był Robert Lewandowski. Polak wpisał się tego dnia na listę strzelców, mocno przyczyniając się do ostatecznego triumfu swojej ekipy. Dobry występ kapitana reprezentacji Polski zdecydował się skomentować Zbigniew Boniek. Były prezes PZPN-u podzielił się spostrzeżeniami na temat boiskowych wydarzeń i przewidywaniami ws. dalszych losów 37-latka.

Na ten mecz czekało wielu kibiców z całego świata. 11 stycznia w murach majestatycznego King Abdullah Sports City odbył się bowiem finałowy mecz tegorocznej edycji Superpucharu Hiszpanii. Do kluczowego starcia przystąpili dwaj hegemoni iberyjskiego futbolu - FC Barcelona oraz Real Madryt.
Kibice obydwu ekip zdecydowanie nie mieli powodów do narzekania. Otrzymali bowiem fenomenalny spektakl, zwieńczony kilkoma naprawdę widowiskowymi bramkami. Autorem jednej z nich był Robert Lewandowski. Tuż przed przerwą polski napastnik popisał się swoim instynktem strzeleckim, pokonując Thibauta Courtoisa w nienaganny technicznie sposób.
Ostatecznie to "Duma Katalonii" cieszyła się z końcowego sukcesu, dającego premierowe trofeum w sezonie 2025/2026. Sam Lewandowski stał się natomiast jednym z kreatorów tego ważnego triumfu.
Boniek przemówił po finale Superpucharu Hiszpanii. Jasna diagnoza ws. Lewandowskiego
W przestrzeni medialnej wciąż można natrafić na echa tego niezwykle emocjonującego wydarzenia. Nic dziwnego, bowiem niosło ono ze sobą wiele konsekwencji, zarówno dla Barcelony jak i Realu Madryt.
W sprawie finału Superpucharu Hiszpanii, a konkretnie występu Roberta Lewandowskiego, postanowił wypowiedzieć się Zbigniew Boniek. W rozmowie na kanale "Prawda Futbolu", legendarny reprezentant dogłębnie przeanalizował prezencję "Lewego", a także podzielił się spostrzeżeniami na temat dalszych losów 37-latka.
"Liczby są fantastyczne. Absolutnie mnie to nie zaskakuje, ja zawsze powtarzam, że dopóki Robert będzie grał w piłkę, to będzie strzelał bramki, jak mu się nadarzy sytuacja. Ale, jak patrzyłem na mecz, to nie jest Lewandowski sprzed trzech, czterech, pięciu lat. W pierwszej połowie miał trzy albo cztery razy piłkę przy nodze, miał jedną pół-okazję i nie strzelił, ale strzelił fantastyczną bramkę. To jest "dziewiątka". Zrobił to, co musi robić, jak mu się trafi dobra okazja. Znakomicie to rozegrał z Pedrim i bardzo ładnie (strzelił red.). Robert to będzie robił do czterdziestu lat, będzie strzelał gole" - komentuje Boniek.
Słowa Bońka, w połączeniu z niedawną deklaracją samego Lewandowskiego, z pewnością nieco uspokajają sympatyków futbolu z kraju nad Wisłą. Wielu bowiem wieściło rychłe zakończenie kariery najlepszego piłkarza w historii reprezentacji Polski. Wydaje się jednak, że tego typu perspektywa wciąż pozostaje w sferze nieco bardziej odległej przyszłości.












