Legenda wydała werdykt ws. baraży o MŚ 2026. To będzie kluczowe
Niespełna trzy tygodnie dzielą reprezentację Polski od decydującej walki o udział w piłkarskich mistrzostwach świata 2026. Pierwszą przeszkodą będzie Albania. Jakub Błaszczykowski wydał wyrok ws. naszej drużyny. 109-krotny reprezentant Polski nie ma wątpliwości.

Pod koniec marca poznamy ostatnich uczestników piłkarskich mistrzostw świata 2026. O jedno z sześciu wolnych miejsc powalczy reprezentacja Polski. Podopieczni Jana Urbana 26 marca zmierzą się z Albanią na PGE Narodowym. W przypadku zwycięstwa czeka ich decydujący bój z lepszym z pary Ukraina - Szwecja. Finał baraży zaplanowano na 31 marca, a Polacy na pewno rozegrają go na wyjeździe.
Kilka dni temu Zbigniew Boniek podkreślił, że "od tych pięciu dni w marcu zależy cały nasz piłkarski rok". Trudno się nie zgodzić z byłym prezesem Polskiego Związku Piłki Nożnej.
Legenda wydała werdykt ws. baraży o MŚ 2026. To będzie kluczowe
Teraz głos w sprawie meczów barażowych zabrał Jakub Błaszczykowski. 109-krotny reprezentant Polski jest pozytywnie nastawiony.
Zawsze trzeba podchodzić do wszystkiego z optymizmem. Wszystko i tak będzie trzeba wywalczyć na boisku, trzeba udowodnić swoją wyższość i po prostu wygrać mecz. Nie czekają nas łatwe mecze. Wręcz będą to ciężkie boje, niezależnie od rywali. Wierzę jednak w chłopaków i w ich umiejętności. Całym sercem wierzę, że zakwalifikujemy się na mistrzostwa świata i trzymam za nich bardzo mocno kciuki
Błaszczykowski podkreślił, że PGE Narodowy jest atutem polskiej reprezentacji i to dobrze, że z takim rywalem, jak Albania zagramy na własnym stadionie.
- W ostatnich latach przekonaliśmy się na własnej skórze, że w Tiranie gra się bardzo trudno. Wsparcie kibiców, które jest ogromne przy okazji meczów reprezentacji Polski sprawia, że piłkarze czują się jeszcze bardziej pewni siebie. Doping naszych fanów jest wspaniały - przyznał.
40-latek podkreślił, że "mamy lepszą reprezentację od Albańczyków i powinniśmy z nimi wygrać". - Wierzę, że nasi zawodnicy będą w stanie zrealizować plan, który nakreśli im sztab szkoleniowy na czele z trenerem Urbanem - dodał.
Polacy w przypadku zwycięstwa zagrają z Ukrainą lub Szwecją, ale na wyjeździe. Błaszczykowski nie wskazał jednak wygodniejszego rywala.
- Najpierw trzeba się skupić na tym pierwszym kroku i właściwie go wykonać, a nie myśleć o tym, co dalej - stwierdził i dodał, że Polska ma "tyle jakości, żeby poradzić sobie i ze Szwecją, i z Ukrainą".













