Legenda polskiej piłki nie owija w bawełnę ws. Lewandowskiego i Urbana. Uległ?

Legenda polskiej piłki nie owija w bawełnę ws. Lewandowskiego i Urbana
Robert Lewandowski i Jan UrbanFoto Olimpik / NurPhoto / NurPhoto via AFP / Stefan Koops/EYE4images/NurPhotoEast News

"Nie przypuszczam rozczarowującej niespodzianki"

Zobacz również:

Szymanowski o sprawie Lewandowskiego: Afera rozeszła się po kościach

- Prawda jest taka, że przecież kilka miesięcy temu coś niestandardowego się wydarzyło, wszak Robert postawił sprawę na ostrzu noża: "ja albo Probierz". Tymczasem przeszliśmy nad tym prędko do porządku dziennego. Tak jakbyśmy zgodzili się w całej rozciągłości, że Probierz to jest "beee", a nasze "dobro narodowe Robuś" został z wszystkiego rozgrzeszony, bo oceniono, że to on został skrzywdzony. W taką poszliśmy narrację, afera rozeszła się po kościach, a największym wygranym jest Robert, któremu pomogli wszyscy, poczynając od niektórych dziennikarzy, a kończąc na prezesie PZPN - mówi Szymanowski.

Zobacz również:

Artur Gac, Interia

Po lewej stronie starszy mężczyzna w okularach i białej koszuli trzymający kartkę, w tle stadion piłkarski. Po prawej młodszy mężczyzna w białej koszulce z nadrukiem i podpisem, z poważnym wyrazem twarzy, rozmyte tło stadionowe.
Jan Urban i Robert LewandowskiMarcin GolbaAFP
starszy mężczyzna w garniturze idzie wzdłuż trybun stadionu piłkarskiego, w tle widoczne są osoby w eleganckich strojach oraz czerwona strefa z napisem „Polska” i godłem narodowym
Antoni SzymanowskiLUKASZ GROCHALA/CYFRASPORTNewspix.pl
Robert Lewandowski i Michał Probierz
Robert Lewandowski i Michał ProbierzMARCIN GOLBA / NURPHOTO / NURPHOTO VIA AFP AFP
Robert Lewandowski o swojej przyszłości w reprezentacji Polski. Stanowcze słowa. WIDEOPolsat SportPolsat Sport