Koszmarny błąd Bednarka. PGE Narodowy uciszony. Dramat Polaków w 41. minucie
Reprezentacja Polski do półfinałowego meczu barażowego o mundial 2026 podchodziła w roli faworyta. Biało-Czerwoni mierzyli się na PGE Narodowym w Warszawie z Albańczykami. Mecz rozpoczął się dobrze, ale brakowało gola. Niestety tego strzelili Albańczycy w 41. minucie po koszmarnym błędzie Jana Bednarka.

Jan Bednarek w ostatnich miesiącach odbudował swoją formę i zaufanie kibiców reprezentacji Polski. Filar defensywy FC Porto przestał być nieustannie na świeczniku fanów naszej kadry, jak to bywało w poprzednich latach. Wręcz przeciwnie do marcowego zgrupowania podchodził jako jeden z pewniaków.
Nikt nawet nie zastanawiał się nad jego pozycją w drużynie prowadzonej przez Jana Urbana. Początek spotkania półfinałowego z Albańczykami w Warszawie dla Bednarka był udany. Defensor "Smoków" wywiązywał się wzorowo ze wszystkich zadań, które otrzymał od selekcjonera.
Koszmar Bednarka. Wróciły najgorsze chwile
Niestety zmieniło się to w 41. minucie. Albańczycy zagrali długą piłkę w kierunku pola karnego strzeżonego przez Kamila Grabarę. Futbolówka spadła na nogę Bednarka, który próbował ją przyjąć. Niestety skończyło się to koszmarnym błędem środkowego obrońcy, a piłka spadła pod stopy Albańczyka.
Hoxha ze spokojem minął Grabarę i wpakował futbolówkę do siatki. Albania wyszła na prowadzenie, Jan Bednarek zwiesił głowę, a kibice na PGE Narodowym przez chwilę zdawali się być w kompletnym szoku. Do końca pierwszej połowy Biało-Czerwonym nie udało się odrobić strat.











