Koszmar reprezentanta Polski zakończony. Znów mógł zagrać. Nowa opcja dla Urbana
Marcin Bułka nigdy nie ukrywał, że jednym z jego sportowych wzorców jest Thibaut Courtois. Polak podobnie jak Belg doznał jednej z najbardziej koszmarnych kontuzji. Bułka latem zerwał więzadła krzyżowe w kolanie i rozpoczął żmudny proces powrotu do gry. Ten zakończył się 28 kwietnia, gdy znów mógł wybiec na plac gry.

Marcin Bułka w poprzednich dwóch sezonach przeżywał swój gwiezdny czas w karierze. Polak znakomicie spisywał się barwach OGC Nice. W pewnym momencie był nawet uważany za najlepszego bramkarza we Francji przed Gianlugim Donnarumą. Latem 2025 roku jasne stało się, że z klubu odejdzie.
Kwestią do rozwiązania było to, który mocny europejski klub zasili. Mówiło się przede wszystkim o przenosinach do Premier League albo jednego z włoskich gigantów. Ostatecznie Bułka obrał jednak inną drogę. Nasz reprezentant zdecydował się na bardziej intratną finansowo propozycję.
Bułka znów na boisku. Wrócił po koszmarnej kontuzji
Bramkarz przeniósł się z Francji do Arabii Saudyjskiej. Podpisał gigantyczny kontrakt z NEOM SC. Niestety szybko dostał od losu bardzo mocny cios. Pod koniec przygotowań do sezonu Bułka doznał bowiem poważnej kontuzji kolana. Lekarze zdiagnozowali u niego zerwanie więzadeł krzyżowych.
Rozpoczął długi proces składający się z operacji, powrotu do zdrowia, rehabilitacji i ostatecznie treningów. Ten zakończył się 28 kwietnia. Bułka wrócił do gry w meczu 30. kolejki ligi saudyjskiej między NEOM SC i Al Hazem. Polak wystąpił w tym spotkaniu od pierwszej minuty.
Rywalizacja zakończyła się remisem 1:1, a Bułka zanotował trzy interwencje. Polak nie musi się także obawiać o spadek beniaminka. NEOM w tabeli zajmuje bowiem ósme miejsce z przewagą aż 17 oczek nad strefą spadkową. Do końca sezonu pozostały już tylko cztery mecze.











