Koniec Santosa? Stanowisko Engela jest jasne. Były selekcjoner zaskoczył
Posada Fernando Santosa wisi na włosku. Po ostatniej porażce z Albanią Cezary Kulesza spotkał się z selekcjonerem reprezentacji i odbył z nim dość długą rozmowę. Przypuszczano, że może ona dla Portugalczyka oznaczać ostateczne zwolnienie - tak się jednak nie stało. Możliwe, że decyzja w głowie prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej już zapadła, ale wciąż nie została ogłoszona. Jerzy Engel uważa, że to dobra wiadomość.

Jerzy Engel przed zatrudnieniem Fernando Santosa miał dość jasną opinię - jego zdaniem reprezentację powinien prowadzić polski szkoleniowiec. Jego publiczne apele nic nie dały - pod koniec stycznia tego roku Cezary Kulesza postawił na Portugalczyka.
Mija ósmy miesiąc pracy Fernando Santosa i można ocenić, że jego kadencja przebiega wyjątkowo źle. Posada selekcjonera reprezentacji Polski w tym momencie wisi na włosku. Według niektórych medialnych doniesień jego zwolnienie jest już przesądzone.
Santosa należy zwolnić? Jerzy Engel uważa inaczej
We wtorek przed południem w siedzibie PZPN-u doszło do spotkania Cezarego Kuleszy z Fernando Santosem. Wydawało się, że po nim PZPN ogłosi zakończenie współpracy z Portugalczykiem - takie rozwiązanie było najbardziej prawdopodobne. Stało się jednak inaczej - decyzji brak, a to oznacza, że nic nie jest jeszcze przesądzone.
Jerzy Engel, który w styczniu był orędownikiem wyboru polskiego selekcjonera, w rozmowie z "WP Sportowe Fakty" przyznał, że jego zdaniem prawidłową decyzją byłoby... pozostanie Fernando Santosa na stanowisku. Brak wiadomości w tej sprawie potraktował więc jako dobrą wiadomość.
- Santos nie znał naszej kadry i rozpoczynając współpracę, spodziewał się zapewne czegoś innego. Popracował już jednak trochę i miał już okazję zorientować się w naszych realiach. W takim momencie nie powinno się zwalniać żadnego trenera, a już na pewno nie na tyle doświadczonego i utytułowanego, co Santos - skomentował Jerzy Engel.
Jeśli na wtorkowym spotkaniu podtrzymał swoje zapewnienie, że wprowadzi naszą drużynę na Euro 2024, to powinniśmy mu wierzyć. Niech pokaże, co zrobić z tą kadrą, by było lepiej
Były selekcjoner, który poprowadził naszą reprezentację na mistrzostwach świata w 2002 roku, jest zdania, że w pierwszej kolejności to drużyna musi się uzdrowić i rozwiązać swoje wewnętrzne problemy - bez tego nie ma mowy o dobrych wynikach. Engel radzi Santosowi rozbudowanie sztabu szkoleniowego o polskich asystentów w celu poprawienia komunikacji w zespole i między piłkarzami a trenerem. - To podstawowa zmiana, od której w tym momencie powinniśmy zacząć. Zwolnienie trenera tylko pogorszy sytuację - podsumowuje Jerzy Engel.













