Komentator oszalał po golu Polaka. On znów to zrobił, już trzeci mecz z rzędu
Patryk Klimala zaledwie kilka miesięcy temu zaskoczył piłkarską Polskę, przenosząc się do Korei Południowej. Na kontynencie azjatyckim nasz rodak odnalazł się jednak kapitalnie. Najlepszym na to dowodem są sceny sprzed kilkudziesięciu minut. Napastnik po raz kolejny dał o sobie znać, zdobywając bramkę na wagę trzech punktów dla swojego zespołu. Komentator relacjonujący sobotnie widowisko wprost oszalał.

Piłkarz pochodzący ze Świdnicy bardzo ciekawie prowadzi swoją karierę. 27-latek występował już między innymi w Stanach Zjednoczonych, Szkocji oraz Australii. Na wspomnianej liście od zeszłego roku znajduje się także Korea Południowa. Napastnik postanowił w czerwcu skorzystać z oferty FC Seoul. Działacze jakoś specjalnie nie ryzykowali, bo według danych dostępnych na stronie "transfermarkt.pl", zapłacili około 300 tysięcy euro.
"Doskonale wiem, że klub, do którego przyszedłem, jest wielki i dlatego chcę tu wiele osiągnąć. Najważniejsza jest dla mnie drużyna. Nie mam szczególnych celów, chcę tylko godnie reprezentować jej barwy" - mówił skromnie od razu po zatwierdzeniu przeprowadzki na inny kontynent. I po długim procesie aklimatyzacji, snajper wreszcie rozkręcił się na dobre. Świetnie pod względem liczbowym wyglądają zwłaszcza ostatnie spotkania.
Patryk Klimala strzela gola dla Seoul FC. Ekipa Polaka na czele tabeli
Przed meczem z Jeonbuk Polak miał na koncie dwa mecze z rzędu z co najmniej jednym strzelonym golem. Dziś seria ta wzrosła do trzech i to w wyjątkowych okolicznościach. 27-latek pokonał bramkarza rywali w piątej minucie doliczonego czasu gry. Wypełniony po brzegi stadion oszalał, tak samo zresztą jak komentator. "Niesamowity zwrot akcji! (…) Prawdopodobnie na to nie zasłużyli, ale ich to nie obchodzi" - odnotowało konto KL Analysis w serwisie X.
"Patryk Klimala zadał decydujący cios w doliczonym czasie gry, prowadząc gospodarzy do pierwszego domowego zwycięstwa nad tymi rywalami od 2017 roku i utrzymując ich na czele tabeli w tym tygodniu" - dodał z kolei inny użytkownik wspomnianej wyżej platformy, który interesuje się koreańskimi rozgrywkami. Ekipa z Seulu póki co nie przegrała choćby jednego ligowego spotkania. Spora w tym zasługa Polaka z czterema trafieniami na koncie.












