Kibice reprezentacji w radości, Hajto sprowadza na ziemię. "Najmniejszy nakład sił"
Tomasz Hajto skomentował mecz Polska - Holandia na gorąco w Polsat Futbol Cast w piątkowy wieczór. Podkreślił, że przyjezdni nie zagrali na 100 procent możliwości, mieli kontrolę nad sytuacją w tabeli grupy eliminacji do mistrzostw świata. Z drugiej strony nie omieszkał pochwalić podopiecznych Jana Urbana. Nagle zaczął wymieniać nazwiska, padło ich pięć.

Za nami udany wieczór dla reprezentacji Polski. Pierwszy mecz Jana Urbana na PGE Narodowym był kolejnym spotkaniem, w którym nasz selekcjoner nie znalazł pogromcy. Passa trwa, Holendrzy tak jak we wrześniu musieli zadowolić się remisem 1:1. Bramki strzelili Jakub Kamiński i Memphis Depay.
Dla układu tabeli niewiele to zmieniło, bo "Biało-Czerwoni" potrzebują sportowego cudu, by przeskoczyć na pierwsze miejsce w tabeli grupy eliminacyjnej, w zasadzie nie powinno się nawet rozmawiać o takim czysto matematycznym scenariuszu. Nie zmienia to faktu, że kolejny podział punktów z tak uznanym rywalem na światowej arenie jak "Oranje" to dobry znak na przyszłość.
Tomasz Hajto w Polsat Futbol Cast chwalił naszych zawodników, ale podkreślił, że rywal miał świadomość kontroli sytuacji w grupie, co wpłynęło na jego postawę boiskową.
Holandia zagrała mecz jak najmniejszym nakładem sił, byle nie przegrać
- Ale też trzeba nas pochwalić za to, że zaangażowaliśmy się biegowo i chcieliśmy sami dla siebie sobie wygrać ten mecz. Z drugiej strony baraże mamy pewne - dodał ekspert i były reprezentant.
Podkreślił, że zespół zaimponował mu agresją, koncentracją i przygotowaniem fizycznym. Zaczął wymieniać nazwiska, które chciał wyróżnić, szybko na palcach wyliczył Matty'ego Casha, Michała Skórasia, Jakuba Kamińskiego, Jakuba Kiwiora i Tomasza Kędziorę.
- Wiadomo, że my musimy się bardziej zaangażować, bo oni piłkarsko są źdźbło wyżej. Cash w pierwszej połowie wyprowadził dwa razy groźnie piłkę z dośrodkowaniami, w drugiej połowie też tylko dwa razy, a bardzo był skoncentrowany na defensywie, to było widać. Jak się chce, to się da. Jak wyglądasz fizycznie dobrze, to też jesteś pewny siebie i doskakujesz agresywnie do przeciwnika - podkreślił.
Kilka zdań poświęcił wspomnianemu już strzelcy bramki, czyli Kamińskiemu. - Szedł w pierwszej połowie na te piłki prostopadłe, jakby tę piłkę chciał zabrać do domu, przyjemnie się patrzyło. Komentowałem jego mecze, nawet jak FC Koeln przegrywało, to on był jedynym, który dawał niesamowite akcenty, wychodził na to wolne pole, poćwiczył nad wykończeniem. U niego już się pojawiły niezłe liczby, ma już dwie czy trzy asysty, teraz kolejna bramka - zakończył.
W poniedziałek starcie wyjazdowe z Maltą. Wydaje się, że piłkarze Urbana tym razem będą mieli okazję poćwiczyć atak pozycyjny. W piątek pokazali, że potrafią poczekać za gardą i wyprowadzić kontratak jak za najlepszych czasów kadencji Adama Nawałki.












![Guadalajara - FC Barcelona. Gdzie i o której obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000M2TWIRYL1G5DF-C401.webp)
