Kapitalne trafienie Oskara Pietuszewskiego. Sceny w Porto. 17-latek robi furorę
Trwa fantastyczna passa Oskara Pietuszewskiego w barwach FC Porto. Sprowadzony zimą z Jagiellonii Białystok 17-latek strzelił gola w trzecim spotkaniu ligowym z rzędu. Polak pokonał golkipera Moreirense w 25. minucie spotkania. Niewiele zabrakło, by Pietuszewski już do przerwy świętował hat tricka. W decydujących momentach młodemu Polakowi brakowało jednak precyzji i szczęścia.

Dawno nie oglądaliśmy tak imponująco rozwijającej się kariery młodego Polaka jak w przypadku Oskara Pietuszewskiego. 17-latek po przejściu z Jagiellonii Białystok do FC Porto bardzo szybko zdołał przekonać do siebie szkoleniowca lidera portugalskiej ekstraklasy, który bardzo odważnie na niego stawia.
Polak odwdzięczył mu się bardzo szybko, przyczyniając się do zwycięstwa już w debiucie wywalczając rzut karny w starciu z Vitorią Guimaraes. Krok po kroku Pietuszewski stawiał kolejne kroki, takie jak debiut w wyjściowym składzie, pierwsza asysta oraz premierowy gol.
Ostatnie tygodnie są jednak wyjątkowo spektakularne dla Pietuszewskiego. 17-latek notował trafienia w dwóch ostatnich spotkaniach ligowych z Aroucą oraz Benfiką Lizbona. Oczekiwania przed niedzielnym starciem z Moreirense były więc ogromne. Tym bardziej, że Pietuszewski wspólnie z Janem Bednarkiem i Jakubem Kiwiorem wyszedł w wyjściowym składzie "Smoków".
Kolejny popis Oskara Pietuszewskiego. Gol Polaka w trzecim spotkaniu z rzędu
Pietuszewski od pierwszej minuty był bardzo aktywny. Polak miał spory udział przy pierwszym golu w 14. minucie spotkania. 17-latek otrzymał podanie od Deniza Gula i błyskawicznie podjął decyzję o oddaniu strzału na bramkę. Golkiper gości odbił piłkę przed siebie, co z zimną krwią wykorzystał Gabri Veiga.
Na swoje trafienie Pietuszewski nie czekał jednak długo. W 25. minucie młodzieżowy reprezentant Polski bardzo przytomnie przyjął piłkę zagraną w pole karne przez Victora Froholdta. Skrzydłowy Porto pomimo asysty przeciwnika zdołał przygotować sobie uderzenie, przy którym golkiper Moreirense pozostał bezradny. Pietuszewski tym samym strzelił gola w trzecim spotkaniu ligowym z rzędu.
W kolejnych fragmentach pierwszej połowy Pietuszewski mógł nawet ustrzelić hat tricka. Młodemu Polakowi w dwóch kolejnych sytuacjach brakowało jednak precyzji i odrobiny szczęścia. Te niewykorzystane okazje pokazują jednak jasno, że partnerzy z zespołu coraz chętniej grają z młodym Polakiem, co ten zdecydowanie wykorzystuję. Pietuszewski tym samym wysłał Janowi Urbanowi kolejny sygnał do tego, by ten powołał go do seniorskiej kadry na marcowe mecze barażowe o awans do Mistrzostw świata 2026.
Zobacz również:













