Jedno zgrupowanie i Urban już zapowiada. Wysłał piłkarzom jasny sygnał
Reprezentacja Polski jest już po dwóch spotkaniach pod wodzą Jana Urbana. Na start kadencji nowego selekcjonera, nasza kadra zremisowała z Holandią i pokonała u siebie Finlandię. W jednym z ostatnich wywiadów trener został zapytany o pewnego 17-latka, który wyróżnia się na boiskach Ekstraklasy. Odpowiedź Urbana była jasna. - Mamy gościa na uwadze, podoba nam się - słyszymy.

Mowa o Oskarze Pietuszewskim. To 17-letni wychowanek Jagiellonii Białystok, który szczególnie w tym sezonie wpadł w oko kibicom i ekspertom. Wszyscy mówią jednym głosem: To brylant, z którego cała piłkarska Polka będzie mieć wielki pożytek.
Do tej pory w obecnej kampanii Pietuszewski rozegrał w sumie 13 spotkań w barwach zespołu Adriana Siemieńca. Zdobył w nich jedną bramkę, do której dołożył asystę. Jego największym atutem są drybling, zwinność i szybkość, dzięki której z łatwością omija rywali i wypracowuje sobie dogodne pozycje do oddania strzału. Kapitalnie czuje się w małej grze, z piłką przy nodze. Mówiąc krótko, talent pełną gębą.
Szykuje się nowy debiutant w kadrze? Urban mówi wprost: Podoba nam się
Nic dziwnego, że Oskar Pietuszewski od razu zaczął być łączony z reprezentacją Polski. Ostatnio do kadry U-21 powołał go Jerzy Brzęczek. 17-latek odpłacił się trzema golami i asystą w dwóch meczach. Najpierw pokonał golkipera Macedonii Północnej, a następnie zanotował dwa trefienia i ostatnie podanie w starciu z Armenią w kwalifikacjach do młodzieżowych mistrzostw Europy.
Czy w najbliższym czasie możemy spodziewać się Pietuszewskiego w seniorskiej reprezentacji? Temat ten na kalane "Prawda Futbolu" poruszył sam Jan Urban. Selekcjoner nie ukrywał, że piłkarz Jagiellonii jest pod obserwacją sztabu.
- Mamy gościa na uwadze, podoba nam się. Wydaje mi się, że żadna krzywda mu się nie stanie, jeśli będzie grał na razie u Jerzego Brzęczka. Ale kto wie, czy go nie powołamy? Nie wykluczam tego - powiedział selekcjoner w rozmowie z Romanem Kołtoniem. To jasny sygnał dla reszty zawodników, którzy byli obecni na wrześniowym zgrupowaniu. Nie ma świętych krów, każdy z nich musi zapracować sobie na obecność w drużynie.
Jednocześnie Jan Urban zdaje sobie sprawę z wagi przyszłych spotkań eliminacyjnych w październiku i listopadzie. Ich wyniki będą kluczowe w kontekście awansu na mundial. Dlatego też być może na ten moment na powołanie dla Pietuszewskiego jest za wcześnie.
- Trzeba się zastanowić: Czy już jest ten moment, żeby powołać go do pierwszej reprezentacji, czy podejść na spokojnie i niech chłopak zdobywa doświadczenie - mówi szkoleniowiec "Biało-Czerwonych", który na koniec stwierdził, że może "nie jest to najlepszy moment", choć jednocześnie nie blokuje nastolatkom możliwości występu w narodowych barwach.
W październiku reprezentacja Polski rozegra towarzyskie spotkanie z Nową Zelandią oraz mecz kwalifikacji przeciwko Litwie. W listopadzie czekają nas starcia z Holandią i Maltą w eliminacjach.















