Jasny komunikat Kamila Grabary ws. gry w reprezentacji Polski. Nie ma złudzeń
W środowy wieczór reprezentacja Polski w bólach wywalczyła remis 2:2 w towarzyskim starciu przeciwko Nigerii. Na PGE Narodowym swój szósty występ w narodowych barwach zanotował Kamil Grabara. Bramkarz Wolfsburga tuż po meczu na antenie TVP Sport ocenił m.in. decyzje kadrowe Jana Urbana oraz odniósł się do swojej przyszłości w kadrze. Taki postawił sobie cel na najbliższe lata.

Środowy mecz towarzyski reprezentacji Polski z Nigerią długimi fragmentami nie toczył się zgodnie z oczekiwaniami kibiców. Nigeryjczycy dwukrotnie w tym spotkaniu wychodzili na prowadzenie. Za pierwszym razem Kamila Grabarę pokonał Terem Moffi. W drugiej połowie bramkarza Wolfsburga skutecznie wykonaną "jedenastką" przechytrzył Paul Onuachu.
Polacy tuż przed przerwą odpowiedzieli debiutanckim trafieniem w kadrze Kacpra Potulskiego. W dosłownie ostatniej akcji meczu do 18-letniego defensora dołączył jego partner z bloku defensywnego Przemysław Wiśniewski. Zawodnik Widzewa Łódź potężnym uderzeniem z dystansu pokonał Madukę Okoye i uratował "biało-czerwonym" remis 2:2.
W drugiej połowie niewiele brakowało, by Nigeryjczycy powiększyli swoje prowadzenie. Świetną interwencją popisał się jednak Grabara, który tuż po zakończeniu spotkania na antenie TVP Sport podzielił się swoimi spostrzeżeniami.
Kamil Grabara po meczu z Nigerią ocenił defensywę polskiej kadry
- Gdyby pewnie to wpadło, raczej nikt nie miałby pretensji. Ja bym miał pretensje do siebie, ale może uniknąłbym opinii publicznej na ten temat. Myślę, że bramkarz jest od bronienia i cieszę się, że jakiś strzał mogłem obronić i w jakikolwiek sposób pomóc - komentował na gorąco wspomnianą wyżej interwencję Kamil Grabara.
- Pierwsza bramka, fajnie byłoby to obronić. To był właśnie taki "farfocel". Nikt się chyba nie spodziewał, że napastnik skończy to lewą nogą, a raczej prawą. Trafił tak, że trafia między nogi. Wiadomo, że strzał z trzech metrów, ale szukamy jakichś rzeczy, które można poprawić, no to fajnie by było, jakbym to obronił. (...) Ja jako bramkarz chciałbym obronić wszystko co się da. Ja zawsze będę kwestionować bramki, które puszczam. Tu nie chodzi o to, że ja teraz próbuje szukać dziury w całym, tylko po prostu dla samego siebie - skomentował bramkarz swoją postawę w tym meczu.
Od pierwszej minuty w linii defensywnej polskiej kadry wyszli Przemysław Wiśniewski, Jan Bednarek oraz Kacper Potulski, którego w końcówce zastąpił Jakub Kiwior. Grabara po meczu odniósł się do tej współpracy oraz rotacji, które w składzie przeprowadza selekcjoner Urban.
- Myślę, że to nie ma znaczenia, bo większość tych chłopaków to są te same twarze. Naszym zadaniem jest też to, jeżeli ktoś jest nowy i debiutuje, to trzeba sobie po prostu podpowiadać. Może to wyszło przy pierwszej bramce, bo faktycznie nie było to do końca zorganizowane, jak broniliśmy się przed tą bramką. Ja bym nie szukał w tym gdzieś problemu, to normalna kolej rzeczy. To są mecze sparingowe i tak się dzieje - spuentował bramkarz polskiej kadry.
Grabara nie zamierzał tego kryć. Taki ma cel ws. występów w reprezentacji Polski
Mecz z Nigerią był dla Grabary szóstym w narodowych barwach. Docelowa "jedynka" w naszej kadrze, czyli Łukasz Skorupski, dotychczas uzbierał 20 występów. 27-letni bramkarz Wolfsburga odniósł się do swojej kariery w seniorskiej kadrze, wyrażając chęć prześcignięcia starszego kolegi z drużyny.
- Ja debiutowałem w 2021 roku chyba, więc finalnie udało mi się zagrać więcej meczy niż minęło lat od pierwszego, więc cieszę się bardzo. (...) Mam nadzieję, że w wieku Łukasza Skorupskiego uda mi się zebrać więcej występów od niego. Wiadomo, że Łukasz był też pechowcem, bo trafiał na takich bramkarzy, a nie innych. To nie jest żaden przytyk w stronę Łukasza. Sytuacja jest teraz zgoła inna - ocenił Grabara.
Przed kamerą TVP Sport Grabara zahaczył również o temat swojej przeszłości w kadrze, gdy nie zawsze mógł cieszyć się zaufaniem ze strony poprzednich selekcjonerów. Bramkarz Wolfsburga wyraził radość z powodu zaufania, które okazał mu aktualny selekcjoner.
- Ja nie chce sobie strzelać w kolano i mówić, że to najważniejsza rzecz (doświadczenie - przyp. red.), bo to byłoby słabe. Warto pamiętać, że ja też miałem przerwę od kadry. Nie jeździłem na kadrę przez dobre dwa lata, więc ciężko było mi nabić tych spotkań. Niektórzy selekcjonerzy nie cenili mnie jako bramkarza, z czym nie mam problemów. Cieszę się, że trener Urban daje mi szansę - zakończył Grabara.
Zobacz również:














![USA wygrywa z Dominikaną w siatkarskiej Lidze Narodów [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000MXR8YNXR1SYF9-C401.webp)